Działania wobec Iranu prezydenta USA Donalda Trumpa i jego sojusznika, premiera Izraela Benjamina Netanjahu, prowokują światowy kryzys finansowy – ocenił w piątek portal niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”. Ostrzegł też, że konsekwencje długotrwałej blokady cieśniny Ormuz wywrą presję na banki centralne.
W opinii „Spiegla” irańskie władze wiedzą, że dzięki możliwości blokowania cieśniny Ormuz mogą w każdej chwili sięgnąć po środki asymetrycznie i ukryć w ten sposób swoją militarną słabość. Jak ocenił portal, zakłócenie żeglugi przez ten szlak, kluczowy dla światowych dostaw surowców, już doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen ropy i gazu, a także zwiększyło ryzyko wzrostu globalnej inflacji.
Serwis ostrzegł, że długotrwałe ograniczenie transportu przez Ormuz mogłoby mieć bardzo poważne skutki dla światowej gospodarki. „Jeżeli 20 proc. światowych dostaw ropy zostanie w znacznej mierze i na dłuższy czas przerwanych, może to mieć, potencjalnie, ogromne konsekwencje. Nic bowiem nie napędza (ani nie obniża) inflacji tak bezpośrednio jak ceny energii” – podkreślono.
Zdaniem „Spiegla” sytuacja w cieśninie Ormuz wywiera presję na banki centralne. Utrzymujący się wzrost cen energii może bowiem podbijać oczekiwania inflacyjne, a następnie samą inflację, m.in. poprzez wyższe żądania płacowe i inne niekorzystne efekty. W takiej sytuacji banki centralne byłyby zmuszone reagować podwyżkami stóp procentowych – wyjaśniono.
Portal zwrócił uwagę, że światowa gospodarka wchodzi w okres podwyższonego ryzyka przy rekordowym zadłużeniu państw, firm i konsumentów. Jak zaznaczył, od kryzysu finansowego w 2008 r. zadłużenie krajów OECD wzrosło ponaddwukrotnie, do przeszło 60 bln dolarów, a zadłużenie przedsiębiorstw niemal się podwoiło, osiągając 35 bln dolarów.
Według „Spiegla” znaczna część tych zobowiązań została zaciągnięta w okresie bardzo niskich stóp procentowych. Tymczasem już w 2026 r. refinansowania wymagać będą kredyty o wartości około 18 bln dolarów, ale odbędzie się to przy znacznie wyższych kosztach finansowania.
Portal ocenił, że szczególnie narażone są państwa i przedsiębiorstwa, którym inwestorzy coraz mniej ufają. Za jedno z głównych źródeł ryzyka uznał również sektor bankowości równoległej, w tym fundusze kredytów prywatnych, które, w razie pogorszenia sytuacji, mogą zostać zmuszone do wyprzedaży aktywów.
W ocenie „Spiegla” dalszy wzrost cen energii, inflacji i stóp procentowych może szybko przenieść napięcia z tego segmentu rynku na banki i ubezpieczycieli, a ostatecznie – także na realną gospodarkę. „Wówczas kryzys banków równoległych może pociągnąć za sobą tradycyjny świat finansów, a ostatecznie także gospodarkę realną. Łańcuch przenoszenia jest krótszy, niż wielu sądzi” – zaznaczono.
Portal podkreślił zarazem, że w gospodarce opartej na wysokim zadłużeniu wzrost stóp procentowych stanowi szczególnie poważne zagrożenie, a znaczenie cieśniny Ormuz dla cen energii i światowej koniunktury jest powszechnie znane. W tym kontekście „Spiegel” skrytykował otoczenie Donalda Trumpa, oceniając, że musiało być świadome tego ryzyka.
„Donald Trump w wielu kwestiach miał rację, ale w większości popełnił błędy. Jego prawdopodobnie największym błędem jest jednak amatorska strategia wobec Iranu. Świat będzie musiał za to zapłacić” – podsumowano.
28 lutego Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. W odwecie Iran zamknął cieśninę Ormuz – szlak, którym w warunkach pokoju przepływa rocznie około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.


