Na Litwę przybyła w czwartek wieczorem grupa więźniów politycznych uwolnionych przez władze Białorusi – poinformowało litewskie MSZ. Łącznie Mińsk zwolnił 250 osób, z których 15 trafiło na Litwę.
Do uwolnienia doszło po spotkaniu w Mińsku białoruskiego przywódcy Alaksandra Łukaszenki z wysłannikiem USA Johnem Coale’em.
Litewskie instytucje zapewniły wsparcie przy przekraczaniu granicy oraz zorganizowały bezpieczny transport zwolnionych z granicy do miejsc ich pobytu. W razie potrzeby przygotowana jest także pomoc medyczna.
– Bardzo dziękujemy Litwie za okazaną pomoc, zarówno w kwestiach zapewnienia dokumentów, jak i umożliwienia przyjazdu tych osób. To ogromna praca litewskich instytucji, MSZ, departamentu migracji oraz partnerów w Wilnie i całym kraju – powiedział dziennikarzom przed spotkaniem z uwolnionymi Dzianis Kuczyński, doradca liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej.
W zamian za uwolnienie więźniów Stany Zjednoczone zgodziły się znieść sankcje na Ministerstwo Finansów i dwa banki, w tym Biełinwestbank, oraz na Białoruski Koncern Potasowy (Belarush Potash Company) i zakłady Biełaruśkalij.
Kuczyński podkreślił, że dla Mińska kluczowe znaczenie mają jednak sankcje europejskie. – Dopóki sankcje UE pozostają w mocy, nie można mówić o zwycięstwie Łukaszenki – zaznaczył.
Prezydent Litwy Gitanas Nauseda w reakcja na decyzję Waszyngtonu o częściowym zniesieniu restrykcji wobec Mińska oświadczył w czwartek, że Unia Europejska i Stany Zjednoczone prowadzą odmienną politykę w sprawie sankcji wobec Białorusi.
– Stany Zjednoczone mogą prowadzić własną politykę wobec Rosji i Białorusi, natomiast polityka Unii Europejskiej jest bardzo jasna – oba te państwa ponoszą odpowiedzialność za to, co dzieje się na Ukrainie – powiedział Nauseda dziennikarzom w Brukseli.
Litewski przywódca podkreślił, że sankcje UE wobec Białorusi zostały niedawno przedłużone o kolejne 12 miesięcy i obecnie nie ma ani możliwości, ani woli politycznej ich rewizji. – Zniesienie sankcji przez USA to jedno, natomiast polityka sankcyjna UE to zupełnie inna ścieżka – zaznaczył litewski przywódca.
Nauseda ocenił, że takie działania jak zwalnianie więźniów w zamian za znoszenie sankcji mogą tworzyć niepożądany mechanizm zachęt dla reżimu w Mińsku. – Istnieje ryzyko powstania swego rodzaju cyklu: uwalnianie jednych więźniów, zatrzymywanie kolejnych i oczekiwanie na dalsze ustępstwa w zamian – wskazał.
Prezydent podkreślił jednocześnie, że mimo różnic w podejściu do sankcji Litwa i UE popierają uwalnianie więźniów politycznych z przyczyn humanitarnych.


