Warszawscy policjanci podczas nocnej służby zatrzymali kierowcę pędzącego ponad 200 km/h w miejscu z dopuszczalną prędkością 70 km/h. Przy okazji okazało się, że Ukrainiec prowadzący pojazd jest pod wpływem narkotyków.
Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. O godz. 23.15 policjanci warszawskiej drogówki zostali wysłanie w miejsce, gdzie według zgłoszeń miały odbywać się wyścigi pojazdów.
Policjanci rozpoczęli patrolowanie rejonu. Około godz. 23.30 na wysokości ul. Batalionu AK „Włochy” koło radiowozu z dużą prędkością przejechało audi.
„Funkcjonariusze niezwłocznie udali się za tym pojazdem. Pomiar prędkości wykazał 206 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. Policjanci natychmiast przystąpili do interwencji i zatrzymali kierującego do kontroli” – czytamy w komunikacie policji.
Kierowcą był 26-letni Ukrainiec. Podczas rozmowy mówił niewyraźnie i bełkotał.
„Mężczyzna został poddany badaniu na obecność alkoholu w organizmie – wynik był negatywny. W trakcie dalszych czynności wykonano badanie na obecność narkotyków w organizmie. Tester wskazał obecność kokainy, dlatego od kierującego została pobrana krew do dalszych badań laboratoryjnych” – podkreśliła policja.
Ukraińca osadzono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Zatrzymano też jego prawo jazdy.
„Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 178a § 1 kodeksu karnego oraz art. 178d kodeksu karnego. Jednocześnie trwają czynności mające na celu przygotowanie materiału dowodowego dla wystąpienia z wnioskiem o zastosowanie wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania” – przekazała stołeczna policja.


