Była kanclerz Niemiec Angela Merkel wygłaszała… rekolekcje wielkopostne w benedyktyńskim opactwie w Maria Laach. Występ był częścią oficjalnego programu formacji dla dorosłych w diecezji Trerwiru.
W środę 4 marca Angela Merkel wygłaszała „nauczanie” w ramach rekolekcji wielkopostnych. Informacja o jej występie była dostępna w mediach jak i na oficjalnej stronie internetowej diecezji.
Omawiała 12 rozdział Listu do Rzymian. Interpretowała go sobie w kontekście „kryzysu klimatycznego” i „zagrożeń” ze strony… mediów społecznościowych.
Jak przekonywała, rzekomo „konieczna” jest „obrona naszego porządku demokratycznego, bo tylko on pozwala nam żyć w wolności”. To oczywiste kłamstwo a do tego niesmaczne, gdyż Kościół nie popiera demokracji, mimo popularności tego reżimu jak i opinii biskupów.
Program rekolekcji wielkopostnych, w ramach którego wystąpiła Merkel prowadzony jest od 2024 roku. Do wygłaszania „rozważań” zaprasza się znane osobistości, a przemowy te są wygłaszane podczas monastycznych nieszporów.
Władze opactwa w mediach społecznościowych ogłosiły – zapewne w ramach obrony przed słuszną krytyką – że wystąpienia gości uważa za „duchowe rozważania”, które „czerpią z chrześcijańskich tradycji i tekstów Pisma Świętego”, a nie jako wystąpienia polityczne. To oczywiście tylko słowa, gdyż nie można uniknąć politycznej indoktrynacji ze strony polityka, któremu daje się głos.
Klasztor w Maria Laach istnieje od XI wieku. W czasach napoleońskich zostało zsekularyzowane. W 1894 roku przejęli je jezuici na dziewięć lat. Potem ponownie opactwo odzyskali benedyktyni.


