Joanna Senyszyn ogłosiła powstanie nowego ugrupowania. „Nowa Fala” ma bazować na braku zaufania do KOPiS-u, jednocześnie stawiając na te same hasła, czyli prounijność, demokratyzm i równość. Zapowiada też świeckie państwo, reformę emerytalną oraz „rewolucyjną oddolną strukturę”.
Prof. Senyszyn w rozmowie z „Super Expressem” przedstawiła założenia „Nowej Fali”. Jak przekonuje, jest to „bezpośrednia konsekwencja” obecnej sytuacji politycznej i rozczarowania wyborców.
– Nowa fala jest powizą na społeczne zapotrzebowanie. Wybory 1 czerwca pokazały, że koalicja obywatelska łącznie z przystawkami nie jest już w stanie obronić nas przed powrotem PiS do władzy – powiedziała Senyszyn.
Planuje przejąć elektorat „osierocony” przez największe partie polityczne.
– 75 proc. młodych ludzi szuka innego rozwiązania niż PO-PiS. No i moja partia jest właśnie odpowiedzią na ich poszukiwania – przekonywała.
Jak twierdzi Senyszyn, zamierza zmienić kulturę polityczną w Polsce. Zamiast eskalacji konfliktu, zamierza stawiać na „dialog i współpracę”, co brzmi łudząco podobnie do początków Polski 2050.
„To jest partia dla wszystkich, którzy mają dosyć tych ciągłych nieporozumień, tego chamskiego języka w polityce, tej niechęci, nienawiści, tego ciągłego pogłębiania rowów zamiast ich zasypywania. Moja partia będzie budować most” – deklarowała.
Prof. Senyszyn określa swoje ugrupowanie jako „proeuropejskie, demokratyczne i bardzo równościowe”. Zapewnia też, że ma priorytety i gotowe projekty ustaw na ewentualne pierwsze 100 dni rządów. Jak na lewacką partię nawołującą do miłości przystało, na pierwszym miejscu jest uderzenie w Kościół i utyskiwanie na brak prawa do mordowania nienarodzonych dzieci.
– Mamy gotową ustawę dotyczącą likwidacji finansowych przywilejów Kościoła. W 2020 roku popierało ją ponad 60 proc. społeczeństwa. Sądzę, że dziś to poparcie mogłoby być jeszcze wyższe. Polacy generalnie nie akceptują sytuacji, w której ktokolwiek korzysta ze szczególnych przywilejów. Tymczasem Kościół i duchowieństwo mają ich bardzo wiele. W praktyce stanowi to nieuczciwą konkurencję wobec przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich firm. Dlatego te przywileje finansowe powinny zostać zlikwidowane. Kościół powinien płacić podatki, zarówno od nieruchomości, jak i od osiąganych dochodów – przekonywała Joanna Senyszyn.
– W tej chwili Kościół katolicki funkcjonuje jak podmiot prowadzący działalność gospodarczą. Nie powinien być finansowany z budżetu państwa. Kiedy zostanie usytuowany we właściwym miejscu w systemie państwa, przestanie być najbogatszą instytucją w Polsce. Wówczas zmniejszy się także jego wpływ na kształt prawa. To właśnie oddziaływanie Kościoła, moim zdaniem sprawia, że obowiązuje restrykcyjna ustawa antyaborcyjna oraz że osoby LGBT+ nie mają takich samych praw jak pozostali obywatele – mówiła dalej Senyszyn.
Jest również temat reformy drogich i nieefektywnych państwowych usług medycznych, które „gniją najbardziej” oraz zapowiedź „wczesnych szczepień”.
– Jeżeli chodzi o publiczną ochronę zdrowia to musimy dużo większą uwagę przywiązywać do profilaktyki, bo to jest taki najtańszy sposób zapewnienia społeczeństwu lepszego zdrowia. Wczesne badania, szczepienia, to jest właśnie to, na co trzeba głównie postawić – powiedziała.
„Nowa Fala” zamierza też zreformować system emerytalny.
– Na pewno będziemy mieć projekty ustaw dotyczące reformy emerytalnej, dlatego że no jest jednak niedopuszczalne, żeby tak wielu emerytów miało głodowe emerytury, bo naprawdę poniżej 2000 na rękę. To jest uwłaczające dla ludzi, którzy wiele lat pracowali – zapowiedziała Senyszyn.
Tradycyjnie też, jak każde nowe ugrupowanie, zapowiada zmianę w systemie przymusowej edukacji tak, by „dzieci już uczyć innej odpowiedzialności, myślenia, a nie tylko wykuwania regułek na pamięć”.
„Nowa Fala” ma się wyróżniać strukturą i „realnym wpływie członków na decyzje, w tym na kształt list wyborczych”.
– Moja partia będzie wskroś demokratyczna, to na tych 920 osób wystawionych do Sejmu i 100 do Senatu, czyli razem 1200 osób, to ja z gronem założycieli będziemy decydować tylko o 20 miejscach, a 1000 miejsc jest do podziału do decyzji członków partii – przekonywała.
– Oni sami będą decydować, kto najlepiej pracował przez tych kilkanaście miesięcy, kto najlepiej przyczynił się do sukcesu partii i jej rozpoznawalności – kontynuowała Joanna Senyszyn.
Nowe ugrupowanie zamierza wystartować w wyborach samodzielnie. Co ciekawe, lewicowe ugrupowanie zamierza podebrać elektorat… Konfederacji.
– Myślę, że mamy szansę odebrać część elektoratu Konfederacji, ale także oczywiście wszystkim pozostałym partiom, nie wykluczając też PSL-u – mówiła Senyszyn.
– Na pewno nie wejdę ani w jakiekolwiek nie będę miała konszachtów ani z PiS-em, ani z żadną Konfederacją, ani z żadną klerykalną prawicą – dodała.


