Władze Palestyny oskarżają izraelskich osadników o podpalenie meczetu na okupowanym Zachodnim Brzegu. Dziennikarz agencji AFP, który był na miejscu zdarzenia, widział spalone dywany modlitewne, zniszczone drzwi wejściowe oraz ściany i okna pokryte śładami ognia. Konstrukcja pozostała nienaruszona, ponieważ ogień nie rozprzestrzenił się na cały budynek.
Władze Palestyny oskarżyły 23 lutego o podpalenie budynku osadników izraelskich. Pożar miał miejsce w wiosce Tell, niedaleko Nablusu, na okupowanym Zachodnim Brzegu. Na ścinach meczetu umieszczono antyarabskie hasła.
Palestyńskie Ministerstwo Spraw Religijnych stwierdziło, że „spalenie części meczetu wyraźnie pokazuje stopień barbarzyństwa, jakiego dopuściła się izraelska machina podżegania do rasizmu wobec islamskich i chrześcijańskich miejsc świętych w Palestynie”.
„Spalili meczet, ale my go odbudowujemy. To nasza ziemia, ziemia Palestyny ” – powiedział Ghassan Daghlas, gubernator regionu Nablus. Władze palestyńskie twierdzą, że liczba takich ataków rośnie. Z kolei izraelska armia poinformowała w oświadczeniu, że siły bezpieczeństwa „zostały wysłane na teren Tell po otrzymaniu raportu i nagrań wideo dotyczących podejrzanych osób, które podpaliły meczet i namalowały graffiti”.
„Nie odnotowano żadnych obrażeń ” – dodała armia, wskazując, że „podejrzani są poszukiwani”.
Palestyńskie Ministerstwo Spraw Religijnych twierdzi, że liczba ataków na meczety na Zachodnim Brzegu wzrosła w 2025 roku, osiągając łącznie 45. Izrael nielegalnie okupuje ten region od 1967 roku. Poza Jerozolimą Wschodnią, ponad 500 000 Izraelczyków mieszka w osiedlach, które ONZ uznaje za nielegalne na mocy prawa międzynarodowego w otoczeniu około trzech milionów Palestyńczyków.

