Zaufanie do zdolności Jarosława Kaczyńskiego do opanowania kryzysu wewnętrznego w Prawie i Sprawiedliwości jest wyraźnie ograniczone – wynika z badania, które publikuje Wirtualna Polska.
Wyniki sondażu, przeprowadzonego na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna, zbiegają się w czasie z nasileniem frakcyjnych sporów w PiS, które eskalowały podczas niedawnej nieobecności prezesa związanej z jego pobytem w szpitalu.
Respondenci zostali zapytani o przewidywany finał wewnętrznych konfliktów w PiS. Tylko 25 proc. badanych wyraziło przekonanie, że Kaczyński zdoła utrzymać jedność partii i całkowicie opanuje sytuację. To najliczniejsza grupa wśród osób posiadających sprecyzowaną odpowiedź, jednak w szerszej perspektywie oznacza, że trzy czwarte Polaków takiego scenariusza nie zakłada.
Co piąty ankietowany – 21 proc. – spodziewa się, że jedna z wewnętrznych frakcji zostanie odsunięta od wpływów lub usunięta z partii, choć formacja jako całość przetrwa. Zbliżony odsetek, bo 20 proc., prognozuje natomiast trwały rozłam i powstanie nowego ugrupowania. Jako możliwego lidera takiej inicjatywy wymieniano najczęściej Mateusza Morawieckiego.
Największą grupę stanowili jednak badani, którzy nie potrafili jednoznacznie określić, jak zakończy się wewnętrzne napięcie w partii – taką odpowiedź wybrało 34 proc. ankietowanych.
Podziały w PiS między środowiskami określanymi jako „maślarze” i „harcerze” narastały od dłuższego czasu, a hospitalizacja prezesa przyspieszyła ich ujawnienie. Sam Kaczyński kilkanaście dni temu ostrzegł, że wyciągnie konsekwencje wobec każdego, kto włączy się w – jak to określił – szkodliwą dyskusję o sytuacji w partii.

