Strona głównaGŁÓWNYFala krytyki pod adresem Kanału Zero. Miller OSTRO: "Największym zagrożeniem samodzielne myślenie...

Fala krytyki pod adresem Kanału Zero. Miller OSTRO: „Największym zagrożeniem samodzielne myślenie i patrzenie na własne oczy”

-

- Reklama -

Kanał Zero jest krytykowany za „propagowanie prorosyjskich treści” w reportażu Marii Wiernikowskiej. Sprzeciw wyraziła część reklamodawców, zastrzeżenia ma MSZ i medioznawcy. Założyciel kanału Krzysztof Stanowski polemizuje z krytykami; KRRiT i komisja kultury nie widzą podstaw do działań formalnych.

4 lutego 2026 r. w Kanale Zero ukazał się materiał, opowiadający o wyprawie dziennikarki Marii Wiernikowskiej do Rosji, do obwodu kaliningradzkiego. Autorka rozmawiała z mieszkańcami, opowiadała o ich codziennym życiu. Dodatkowo w początkowej wersji reportażu została pokazana mapa, według której Krym leżał w Rosji, zaś tereny Mołdawii zostały przedstawione tak, jakby należały do Ukrainy. Na mapie nie zostały wyróżnione również granice pomiędzy Słowenią, a Chorwacją oraz między Austrią, a Szwajcarią. Później z materiału wycięto moment, w którym widoczny był obszar Krymu.

- Reklama -

Według prof. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, materiał zamieszczony na Kanale Zero racjonalizuje i relatywizuje działania wojenne Rosji na Ukrainie, przez co – jak twierdzi – wpisuje się w narrację Kremla.

Oczywiście można byłoby sądzić, że osoby pojawiające się w tym materiale nie mają świadomości i wiedzy, z czego wynikają zmiany ruchu granicznym oraz jakie są rzeczywiste skutki agresji Rosji, ale to właśnie po stronie tworzącego materiał leży odpowiedzialność, aby subiektywne opinie bohaterów reportażu konfrontować z danymi i faktami. Wówczas odbiorca materiału może zobaczyć zderzenie myśli mieszkańców Rosji odwiedzanej przez autorkę z rzeczywistym obrazem sytuacji – tłumaczyła w rozmowie z PAP.

Reportaż został skrytykowany przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Macieja Wewióra. „Nie – wyjazd do Rosji jako dziennikarz, zwłaszcza jako dziennikarz, nie jest dobrym pomysłem. MSZ W DALSZYM CIĄGU odradza wszelkie podróże do Rosji, która uznaje nasz kraj za »nieprzyjazny«” – napisał rzecznik 6 lutego na platformie X.

„Według Reporterów Bez Granic @RSF_inter Rosja zajmuje 171. miejsce na 180 krajów w Światowym Indeksie Wolności Prasy. 🔒” – dodał.

Na zaprezentowaną w programie mapę zareagował z kolei ambasador Ukrainy. „Prezentowana przez Kanał Zero autorska mapa Europy jest niezgodna z prawem międzynarodowym! Przypominamy, że Krym jest integralną częścią Ukrainy, w jej międzynarodowo uznanych granicach. Takie stanowisko konsekwentnie zajmuje również Polska…” – napisał Wasyl Bodnar na X.

Reportaż w rozmowie z PAP ocenił szef sejmowej komisji kultury Piotr Adamowicz (KO). – Materiał przedstawia zdecydowanie zbyt lukrowany obraz Rosji – powiedział. Jego zdaniem jednak nie ma na razie powodu, by sejmowa komisja w jakiś szczególny sposób zaczęła się przyglądać działalności Kanału Zero. – Zwoływanie komisji w jednostkowej sprawie, typowo interwencyjnej, otwiera ścieżkę do tego, byśmy co tydzień byli zasypywani wnioskami, że komisja musi się czymś zająć. Komisja zajmuje się raczej rozwiązaniami systemowymi – zaznaczył Adamowicz.

Z kolei członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, prof. Tadeusz Kowalski, przyznał, że materiał Marii Wiernikowskiej to była „miękka propaganda”. – Za wcześnie jednak by od razu reagować, choć jeśli będą skargi, trzeba będzie się temu nadawcy przyjrzeć – powiedział PAP. Zawrócił zarazem uwagę, że Krajowa Rada jako regulator jest też zobowiązana do ochrony wolności słowa.

Emisja materiału wywołała też reakcje w samym Kanale Zero. Piotr Połać, gospodarz porannego pasma poinformował Wirtualnie Media, że postanowił odejść z kanału z powodu opublikowanego reportażu. – W obecnej sytuacji nie jestem w stanie kontynuować współpracy z Kanałem Zero. Nie rozumiem, dlaczego wypuszczono materiał relatywizujący Rosję i to co się tam dzieje. Nie wiem też, czemu Kanał Zero, zamiast po prostu przeprosić, broni tego jak Jasnej Góry – grzmiał.

Sprzeciw wyrazili również niektórzy reklamodawcy Kanału Zero, skutkiem czego na materiale o podróży z Rosji część reklam została zablurowana. – STS jako partner Kanału Zero nie ingeruje w treści redakcyjne, ale nie zamierza również budować swojej obecności na materiałach skrajnie kontrowersyjnych. Zablurowanie reklamy STS nastąpiło w odpowiedzi na naszą prośbę, która była wynikiem natychmiastowej reakcji wobec pojawienia się jej bez naszej wiedzy i uprzedniego ustalenia tego faktu z naszą firmą – mówił Wirtualnym Mediom Paweł Sikora, PR manager STS.

„W świecie, w którym wolność słowa jest głównie hasłem na sztandarze”

Do sprawy odniósł się także były premier Leszek Miller. „Polscy rusofobi przeżywają ostatnio trudne dni. Nie dlatego, że rzeczywistość stała się łagodniejsza, tylko dlatego, że ktoś odważył się ją naprawdę pokazać. A to w ich świecie niemal grzech śmiertelny” – napisał na portalu X.

„Na scenę wkroczyła Maria Wiernikowska – reporterka, która pojechała do Rosji i zrobiła reportaż. Nie manifest polityczny, nie laurkę dla Kremla, nie akt kapitulacji. Zwykły reportaż – czyli to, co kiedyś w tej branży uchodziło za standard: pojechać, popatrzeć, posłuchać, opisać, pokazać. I właśnie wtedy wybuchła histeria” – wskazał.

„Bo jak to – być w Rosji i nie wtrącać w co drugim zdaniu «Putin = Hitler»? Jak to – pokazać zwykłych ludzi, miasta, codzienne życie, zamiast wyłącznie mroku, ruin i «mordoru»? Jak to – rozmawiać z ludźmi, zamiast od razu potępiać? W tej logice najbezpieczniej byłoby w ogóle zakazać jakichkolwiek reportaży z Rosji” – ocenił.

„Prawdziwy patriota nie jedzie, nie patrzy, nie pyta. Prawdziwy patriota wie wszystko z góry – z jednego, słusznego źródła i z własnego, dobrze wyćwiczonego oburzenia. Rusofob nie potrzebuje faktów – one tylko psują przejrzystą narrację. Potrzebuje czarno-białego obrazu, najlepiej bez twarzy i głosów konkretnych ludzi. Bo gdy w kadrze pojawia się człowiek z krwi i kości – z codziennymi problemami, opiniami, zwykłym życiem – wojna memów robi się nagle niewygodna. Człowiek komplikuje propagandę po obu stronach. To właśnie odbiera rusofobom sen: ktoś odebrał im monopol na jedyną słuszną prawdę o Rosji. Zamiast chóru oburzenia pojawił się pojedynczy głos, który mówi po prostu: «byłam, widziałam, pokazuję». I to najbardziej boli – nie sama Rosja, nie sam reportaż, tylko nieposłuszeństwo wobec zbiorowej, dobrze skoordynowanej histerii” – napisał.

„W efekcie mamy paradoks naszych czasów: klasyczny reportaż – jedno z podstawowych narzędzi wolnych mediów – staje się w oczach samozwańczych strażników jedynej prawdy aktem podejrzanym. Bo w świecie, w którym wolność słowa jest głównie hasłem na sztandarze, a nie codzienną praktyką, największym zagrożeniem nie jest propaganda Kremla, lecz samodzielne myślenie i patrzenie na własne oczy” – zakończył Miller.

Stanowski komentuje

Założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski odpowiedział na związane z reportażem zarzuty w specjalnym wideo na platformie YouTube. Jego zdaniem, politycy krytykujący materiał powinni zrobić wszystko, żeby sankcje dla mieszkańców Rosji były bardziej dotkliwe. – To wasza robota, a nie nasza robota. Jak chcecie, żeby im było źle, bo ja też chcę szczerze mówiąc, to dowalcie im takie sankcje, które faktycznie działają – stwierdził Stanowski.

Przekonywał, że materiał nie jest komentarzem reporterki. – Ostatnio mam wrażenie, że wszystko musi być dosłownie wskazane palcem. Jak dziennikarz nie powie wprost, że ktoś jest zły, jego nie lubimy, on jest głupi, ten nie jest mądry, to niektórzy uważają, że taki materiał nie ma sensu, jest niekompetentny, a może nawet propagandowy – powiedział.

Taką taktykę Kanał Zero zastosował jednak w słynnym wywiadzie z Kamratami.

Tego jeszcze nie grali. Wywiad z Kamratami w Kanale Zero poszatkowany. „Wysocka-Schnepf mogłaby zazdrościć” [VIDEO]

Stanowski wypowiedział się również na temat autorki reportażu, Marii Wiernikowskiej. – Czy lubi Amerykanów? Nie wydaje mi się. Czy woli Rosjan od Amerykanów? Szczerze mówiąc tak sądzę. Czy to dziwne? Moim zdaniem tak. Czy mi to przeszkadza? Szczerze mówiąc trochę tak. Kiedyś zadałem sobie pytanie, jak bardzo mi to przeszkadza i czy powinienem coś z tym zrobić, ale na sam koniec kim ja jestem? Jak mam kobiecie, która od dziesięcioleci jeździ na różne wojny, mówić kogo ma lubić bardziej, a kogo mniej – podsumował.

Kanał Zero

Kanał Zero działa na platformie YouTube od 1 lutego 2024 roku. Jego twórcą jest były dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski, wcześniej znany jako jeden z współzałożycieli Kanału Sportowego. „Chcę być kamieniem w bucie dużych mediów” – tak uzasadniał powołanie Kanału Zero.

Pierwszy wyemitowany materiał był wywiadem dziennikarza sportowego Przemysława Rudzkiego ze Stanowskim. Następnego dnia ruszył program Godzina Zero, a jego pierwszym gościem został ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Kanał często emituje kontrowersyjne materiały, za takie uznano np. wyemitowanie w styczniu 2025 roku wywiadu z Januszem Walusiem, zabójcą południowoafrykańskiego działacza komunistycznego Chrisa Haniego, czy grudniową rozmowę z „Kamratami” – Wojciechem Olszańskim („Jaszczur”) i Marcinem Osadowskim („Ludwiczek”).

Do tej pory Kanał Zero zgromadził na YouTube ponad 2 mln subskrybentów. Według raportu Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, w styczniu Kanał Zero uzyskał największy wzrost oglądalności na całej platformie YouTube spośród analizowanych profili społeczno-politycznych, zarówno w formatach shorts, jak i klasycznych filmach. Analitycy oszacowali, że w ciągu badanego miesiąca Kanał Zero zebrał niemal 87 milionów wyświetleń.

Łączne przychody kanału w 2025 r. wyniosły ok. 40 mln złotych, o 49 proc. więcej niż przed rokiem (27,33 mln). Ponad trzy czwarte przychodów (ok. 11,8 mln zł) miało pochodzić od reklamodawców, których w maju ub. r. było 20, a wrześniu i październiku 28. W samym zespole ma pracować 110 osób.

Istotny wpływ na popularność Kanału Zero miała kandydatura Stanowskiego w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. W kampanii podkreślał, że nie chce, by ludzie na niego głosowali, ponieważ zależy mu jedynie na tym, by uczestniczyć w telewizyjnych debatach. W czasie kampanii w Kanale Zero ukazały się też wywiady ze wszystkimi kandydatami na urząd prezydenta, zaś Stanowski w pierwszej turze wyborów 18 maja 2025 roku otrzymał 1,24 proc. i był ósmy wśród 13 kandydatów.

8 października ub. r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji udzieliła koncesji satelitarnej spółce KANAŁ ZERO TV na rozpowszechnianie programu telewizyjnego pod nazwą „Kanał Zero TV”. Projekt miał się rozszerzyć o kanał telewizyjny w lutym z inicjatywy Canal+ Polska. Jednak Stanowski poinformował 30 stycznia na platformie X, że start kanału telewizyjnego zostanie opóźniony, ze względu na problemy z brokerem reklamowym. W tym przypadku był to TVN Media, który miał zrezygnować z podpisania umowy. Równolegle z kanałem TV miała powstać strona internetowa Zero.pl, która ostatecznie wystartowała 9 lutego.

Źródło:PAP/X/NCzas

Najnowsze