Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapowiedział w czwartek, że ABW zwróci się do Kancelarii Prezydenta i przeprowadzi kontrolę w związku z udziałem szefa BBN Sławomira Cenckiewicza w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. – Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych – dodał.
W środę odbyło się posiedzenie zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W spotkaniu, oprócz głowy państwa, uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk oraz marszałkowie Sejmu i Senatu, a także przedstawiciele Kancelarii Prezydenta oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w tym szef BBN Sławomir Cenckiewicz.
Według wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, Cenckiewicz został dopuszczony do niejawnych obrad RBN. W rozmowie z TVN24 powiedział, że była to „jednorazowa decyzja” szefa Kancelarii Prezydenta.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zwrócił w czwartek uwagę, że Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowoadministracyjne.
„W związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności. Lekceważenie prawa oraz próby manipulacji absolutnie nie zmienią stanu faktycznego czyli braku ważnego poświadczenia. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności” – zapowiedział Dobrzyński na platformie X.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak dodał z kolei w TOK FM, że ABW „musi kontrolować takie sytuacje i będzie taką sytuację kontrolować”.
– Jest krajową władzą bezpieczeństwa, odpowiada za ochronę informacji niejawnych i zapewne zwróci się do Kancelarii Prezydenta i przeprowadzi kontrolę w tym zakresie – mówił Siemoniak.
Do sprawy odniósł się także rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który w RMF24 poinformował, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego obradowała w środę w oparciu o klauzulę „zastrzeżone” – o najniższym poziomie tajności.
– To wyraźnie padło podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego (…). Pan profesor Cenckiewicz został upoważniony dodatkowo do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” – a więc najniższej klauzuli tajności – która obowiązywała podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego – powiedział Leśkiewicz.
Dodał, że upoważnienie to wydał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Rzecznik prezydenta zaznaczył, że wiedzieli o tym wszyscy uczestnicy Rady Bezpieczeństwa Narodowego i zostali o tym poinformowani przed środowym posiedzeniem.
– Na wczorajszym posiedzeniu RBN był także minister koordynator do spraw służb specjalnych, pan minister Tomasz Siemoniak. Jeśli miał jakiekolwiek wątpliwości, mógł je wyrazić. Nie wyraził żadnych – powiedział.
Słowom Leśkiewicza zaprzeczył minister Siemoniak.
„To nieprawda. Wyraźnie się wypowiedziałem w tej sprawie, gdy zabierałem głos w punkcie 3 posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kłamstwo w żywe oczy” – napisał Siemoniak na platformie X.
O sprawę uczestnictwa Cenckiewicza w posiedzeniu RBN oraz o to, jakie informacje wtedy padały na posiedzeniu Siemoniak został zapytany także w Sejmie.
– Wszyscy ze strony rządowej mieli świadomość, że na sali jest pan Cenckiewicz, który nie ma dostępu – mówił Siemoniak.
Dodał, że gdy zabierał głos, przekazał stanowisko rządu oraz przypomniał swoje stanowisko w tej sprawie.
Z kolei na pytanie o to czy szef BBN otrzymał jednorazowy dostęp odparł, że w trakcie trwania postępowania kontrolnego nie ma takiej możliwości.
– Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie uparcie próbuje się zmieniać rzeczywistość, a sytuacja formalna jest absolutnie jasna – ocenił Siemoniak.
Poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych w lipcu 2024 r. Cenckiewiczowi odebrała Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Po skardze Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca ub.r. tę decyzję uchylił.
Kancelaria Premiera 5 sierpnia ub.r. wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA, gdzie sprawa toczy się do tej pory.
W grudniu ub.r. „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł dotyczący leków, które miał przyjmować Cenckiewicz. Według gazety to niewpisanie do ankiety bezpieczeństwa informacji o ich przyjmowaniu było przyczyną cofnięcia Cenckiewiczowi przez SKW poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do informacji niejawnych.
Sam Cenckiewicz utrzymuje, że „dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW” posiada. Powołuje się przy tym na wyrok WSA z 17 VI 2025 r.
Ponadto wskazuje, że – niezależnie od tego – jako kierownik jednostki organizacyjnej, czyli Biura Bezpieczeństwa Narodowego posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” na mocy ustawy o Ochronie Informacji Niejawnych.
Zgodnie z zamieszczoną na stronie BBN informacją dotyczącą roli, zasad organizowania i składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent może zapraszać do udziału w jej pracach – poza członkami Rady – różne inne osoby, których udział jest wskazany ze względu na przedmiot rozpatrywanych spraw. Posiedzenia Rady są niejawne, chyba że prezydent zarządzi inaczej.
