To jest kurs na wyniszczenie (…) Trzeba być albo szaleńcem, albo działającym z premedytacją szkodnikiem, żeby po latach wdrażania antygospodarczego Zielonego Ładu dołożyć sobie jeszcze więcej tych klimatycznych wariactw -komentuje Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji Wolność i Niepodległość.
Parlament Europejski w ostatnich dniach zatwierdził nowy cel klimatyczny. Chodzi o redukcję emisji CO2 o 90% do 2040 roku względem 1990 roku oraz wejście w życie ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2, czyli dodatkowymi kosztami. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r.
„To jest kurs na wyniszczenie unijnego przemysłu i rolnictwa oraz gigantyczne podwyżki rachunków dla nas wszystkich. Trzeba być albo szaleńcem, albo działającym z premedytacją szkodnikiem, żeby po latach wdrażania antygospodarczego Zielonego Ładu dołożyć sobie jeszcze więcej tych klimatycznych wariactw” – pisze o najnowszych działaniach PE Zajączkowska-Hernik.
Zdaniem europoseł plan na wyniszczenie unijnej gospodarki „jest już kompletny”. „W 2030 roku emisje mają być obniżone o 55 proc., w 2040 roku o 90 proc., by w 2050 zrealizować mokry sen tych wszystkich unijnych wariatów i osiągnąć tzw. całkowitą neutralność klimatyczną” – dodaje.
Polityk Konfederacji nie ma wątpliwości, że w efekcie klimatycznych działań przemysł będzie przenosił się poza UE, gdzie po prostu koszty będą zdecydowanie niższe. A to oznacza likwidację wielu miejsc pracy i jeszcze wyższe rachunki za prąd, czyli droższe właściwie wszystko, bo niemal każda usługa do działania potrzebuje prądu, produkcja każdego produktu nie może odbyć się bez użycia prądu.
Odlot totalny🤯 Parlament Europejski w głosowaniu ostatecznie zatwierdził nowy cel klimatyczny do 2040 roku – redukcję emisji CO2 o 90% oraz wejście w życie ETS2 w 2028 roku❗
Udostępniajcie, bo to jest kurs na wyniszczenie unijnego przemysłu i rolnictwa oraz gigantyczne… pic.twitter.com/G00qsNKx0c
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) February 11, 2026
