Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w wywiadzie dla telewizji France 2, że ma nadzieję na zakończenie wojny z Rosją drogą dyplomatyczną w przyszłym roku. Z tych słów wynika, że wojna na Ukrainie miałaby potrwać jeszcze co najmniej rok.
– Robimy wszystko, co możemy. To nasz priorytet, mój i mojego zespołu. Mój zespół prowadzi obecnie negocjacje, a nasz priorytet to zakończenie tej wojny – powiedział Zełenski w środę.
Jednocześnie zaznaczył, że im więcej cywilów ginie w rosyjskich atakach, tym bardziej oddala się perspektywa porozumienia.
Ukraiński przywódca ostrzegł również przed rosyjskim atakiem na Europę. – Kraje sąsiadujące z Ukrainą rozumieją (…) że Rosja pójdzie dalej (…) jeśli Ukraina nie powstrzyma (przywódcy Rosji Władimira) Putina – powiedział.
Podkreślił też, że droga działań dyplomatycznych na rzecz zakończenia wojny nie oznacza kapitulacji ani przyjęcia rosyjskiego ultimatum; powtórzył, że stawiany przez Moskwę warunek wycofania się ukraińskiej armii z Donbasu jest czerwoną linią dla rządu w Kijowie. W jego ocenie nawet zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu byłoby „wielkim postępem”.
W wywiadzie dla France 2 Zełenski powiedział również, że liczba ukraińskich żołnierzy zabitych w czasie pełnoskalowej inwazji Rosji wyniosła około 55 tys., a wielu jest uznanych za zaginionych. Jak dodał, w najbliższym czasie ma dojść do pierwszej w tym roku wymiany jeńców ze stroną rosyjską.
W środę w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doszło do trójstronnych rozmów delegacji Ukrainy, USA i Rosji na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Główny ukraiński negocjator Rustem Umierow przekazał, że „praca była merytoryczna i produktywna, zorientowana na konkretne kroki i praktyczne rozwiązania”. Biuro Zełenskiego przekazało, że w czwartek planowana jest kontynuacja rozmów.
