W Zielonej Górze w 1979 roku zamontowano tablicę upamiętniającą kobiety zamęczone w filii obozu Gross-Rosen. Teraz została zdjęta, a na jej miejsce wstawiono tablicę upamiętniającą wyłącznie Żydówki.
Do zmiany tablic doszło w sobotę. Nowa tablica upamiętnia wyłącznie Żydówki wyruszające z tamtego miejsca na tzw. Marsz Śmierci.
Sprawę opublikował profil na X „Służby w Akcji”. Jak podkreślono w poście, nie uzupełniono miejsca pamięci, tylko zastąpiono treść.
„Tablica zamontowana w 1979 roku, wisiała tam przez 46 lat. Została zdemontowana. W to miejsce wstawiono w 2025 roku nową tablicę ku pamięci żydowskich więźniarek, które wyruszyły z tamtego miejsca do filii obozu koncentracyjnego GROSS ROSEN. Przecież każda więźniarka nawet pochodzenia żydowskiego była kobietą, ale nie każda kobieta w obozie była żydówką. Obie tablice mówią o dwóch różnych sprawach. Jeżeli chcieli wieszać nową to mogli obok, ale czemu zdemontowali tamtą” – czytamy.
My odpowiedzi na to pytanie nie znamy, choć się domyślamy.
Nie w temacie służb, ale warte odnotowania. W Zielonej Górze mieście zarządzanym przez Marcina Pabierowskiego z Koalicji Obywatelskiej, zdjęto na jednej z głównych ulic tablice upamiętniającą zamęczone na śmierć przez hitlerowców Polskie kobiety (na zdjęciu z lewej).
Tablica… pic.twitter.com/FaclY5h9Hv
— Służby w akcji (@Sluzby_w_akcji) January 31, 2026
Krystian Pacholik z Konfederacji WiN ocenił, że decyzja władz miasta to świadome zawężanie narracji historycznej.
„Podmienienie tablicy z 1979 roku (upamiętniającej polskie kobiety zamęczone w filii Gross-Rosen) na nową, mówiącą wyłącznie o „żydowskich więźniarkach”, to nie uzupełnienie pamięci, tylko jej celowe zawężenie i wymazanie polskiego kontekstu. Te kobiety, głównie Żydówki z Sosnowca i innych polskich miast, były obywatelami II Rzeczypospolitej. Ginęły jako Polki pochodzenia żydowskiego. Stara tablica oddawała ten polski wymiar ofiar. Nowa tablica go usuwa, redukując je tylko do żydowskości i ignorując obywatelstwo” – napisał na Facebooku Pacholik.
Zmiana tablic odbyła się w ramach miejskich obchodów poświęconych ofiarom najdłuższego Marszu Śmierci. Zorganizowano marsz pamięci i uroczystości w Muzeum Ziemi Lubuskiej.
– W ubiegłym roku prezydent Marcin Pabierowski [PO – red. nczas] zobowiązał się do zmiany tablicy, która przez 50 lat nie oddawała w pełni prawdy historycznej. Oddajemy hołd kobietom o żydowskim pochodzeniu, które były zmuszone do katorżniczej pracy w obozach i brały udział w tym nieludzkim marszu – mówił wiceprezydent miasta Marek Kamiński z KO.
