W Pezinku koło Bratysławy rozpoczęła się w poniedziałek przed Specjalistycznym Sądem Karnym rozprawa dotycząca m.in. zabójstwa w 2018 r. dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Na ławie oskarżonych zasiadł po raz trzeci były biznesmen Marian Koczner.
Osiem lat po śmierci Jana Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej Specjalistyczny Sąd Karny, zajmujący się najpoważniejszymi przestępstwami, po raz trzeci ma ustalić, dlaczego ci młodzi ludzie zginęli. Na ławie oskarżonych zasiadają były kontrowersyjny biznesmen Koczner, który dwukrotnie został uniewinniony od zarzutu zlecenia zamordowania dziennikarza, oraz jego znajoma Alena Zsuzsova. Kobieta miała pośredniczyć w przygotowaniu zbrodni.
W pierwszym procesie, który rozpoczął się w 2020 r., bezpośredni zabójcy Kuciaka oraz Zsuzsova zostali skazani na wysokie kary więzienia. Kocznera uniewinniono. Po apelacji w Sądzie Najwyższym sprawa wróciła do Pezinka i zakończyła się z podobnym skutkiem. Sąd Najwyższy ponownie nakazał rozpatrzenie sprawy w maju 2023 r., ale przekazał ją innemu składowi sędziowskiemu. Decyzję tę uzasadniono faktem, że sąd pierwszej instancji nie zastosował się do nakazu dotyczącego rozpatrzenia niektórych odrzuconych wcześniej dowodów.
Rozpoczęty w poniedziałek proces ma trwać do połowy grudnia 2026 r. Zaplanowano 43 posiedzenia, na których będą zeznawać świadkowie. Zostaną też przedstawiane dowody w sprawie.
Dwie decyzje uniewinniające Kocznera były bardzo krytycznie przyjmowane na Słowacji. Sprawiedliwości domagali się m.in. bliscy zamordowanych – ojciec dziennikarza Jozef Kuciak oraz matka Kusznirovej, Zlatica. Uczestniczą oni w wielu publicznych akcjach wspomnieniowych, a także wypowiadają się na temat aktualnej sytuacji politycznej na Słowacji. Biorą też udział w protestach przeciwko korupcji i w każdym posiedzeniu sądu dotyczącym zabójstwa ich dzieci.
Oskarżeni o śmierć dziennikarza odpowiadają w tym samym procesie za przygotowanie niedoszłego zabójstwa dwóch prokuratorów i jednego prawnika. O połączeniu tych postępowań zdecydował Sąd Najwyższy.
Koczner i Zsuzsova zostali w poniedziałek przewiezieni do sądu z zakładów karnych, gdzie odbywają wyroki wieloletniego więzienia za inne przestępstwa. Zsuzsovą prawomocnie skazano za udział w zabójstwie działacza samorządowego, a Kocznera – za podrabianie weksli.
27-letni dziennikarz śledczy Jan Kuciak opisywał przypadki korupcji na Słowacji. Zajmował się także osobą Kocznera, zwracając uwagę na jego podejrzane interesy. Policja uznała, że śmierć dziennikarza była związana z jego pracą, a motywem Kocznera mogła być chęć zemsty za teksty w prasie, które utrudniały mu wejście do świata polityki.
Po zabójstwie młodych ludzi na Słowacji doszło do masowych, najliczniejszych od upadku komunizmu antyrządowych demonstracji, a kraj stanął w obliczu kryzysu politycznego. Robert Fico zrezygnował wówczas ze stanowiska premiera. Później żałował swojej rezygnacji i negował ustalenia śledczych w sprawie zamordowanego dziennikarza. Jego zdaniem celem tych działań było zniszczenie jego rządu. Do władzy Fico wrócił po wygranej w przedterminowych wyborach parlamentarnych jesienią 2023 r.
