Niezależnie od ustroju, jaki panuje w Rosji, jest ona wciąż zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej – podkreślił w niedzielę w Wilnie prezydent Karol Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z przywódcami Litwy i Ukrainy, Gitanasem Nausedą i Wołodymyrem Zełenskim.
Trzej prezydenci w Wilnie wzięli udział w posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. Uczestniczyli też – wraz z małżonkami – w wileńskich uroczystościach upamiętniających 163. rocznicą wybuchu Powstania Styczniowego.
Podczas konferencji prasowej Nawrocki zwrócił uwagę, że choć od Powstania Styczniowego minęły 163 lata, to Rosja wciąż jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej. – Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie – powiedział.
Prezydent Polski zaznaczył, że „warto, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej i takich formatów, jak Lubelski (Trójkąt Lubelski – PAP), był także słyszalny na całym świecie”.
Nawrocki oświadczył, że solidarnie z prezydentem Zełenskim i z prezydentem Nausedą ma przekonanie, że relacje transatlantyckie, współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza z USA jest dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej „oczywiście jednym z kierunków działań”. – To także nas (prezydentów) ze sobą łączy – powiedział.
Natomiast prezydent Zełenski, nawiązując do rozmów z negocjatorami z Rosji i wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, prowadzonych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone nie zmniejszą presji na Rosję i będą nadal naciskać na nią poprzez sankcje.
– Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich – powiedział Zełenski.
Z kolei prezydent Litwy podkreślił, że porozumienie pokojowe powinno gwarantować niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Dodał, że rozmieszenie europejskich sił zbrojnych na Ukrainie przy wsparciu USA stanowiłoby kluczowy czynnik odstraszający Rosję.
Nauseda zaznaczył, że Rosja prowadzi brutalną agresję przeciw Ukrainie i że stanowi to wyzwanie dla bezpieczeństwa całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Dodał, że Litwa i Polska konsekwentnie udzielają Ukrainie wsparcia wojskowego, finansowego oraz politycznego.
Według litewskiego prezydenta rosyjska agresja była jednym z głównych tematów trójstronnych rozmów w Wilnie. Przekazał również, że prezydent Ukrainy przedstawił aktualne informacje o postępach w rozmowach pokojowych zainicjowanych przez prezydenta Trumpa.
Nawrocki poinformował, że podczas wizyty w Wilnie omówił też kwestie inwestycji infrastrukturalnych takich jak Via Baltica i Rail Baltica, które – jak zaznaczył – mają także znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie. Prezydent przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20 i będzie w tej grupie jako „reprezentant całego regionu (…) głosem naszych osiągnieć, naszej transformacji”.
Z kolei Zalenski poinformował, że Ukraina będzie w pełni technicznie gotowa w 2027 roku, aby stać się członkiem UE. Prezydent Nawrocki i Nauseda zauważyli, że będzie to trudne.
Prezydentów zapytano, czy do zaakceptowania jest dialog z przywódcą Białorusi Alaksandrem Łukaszenką, jeżeli miałby pomóc w uwolnieniu więźniów politycznych oraz wyzwoleniu Białorusi spod rosyjskich wpływów.
Nawrocki podkreślił, że Białoruś jest „junior partnerem Federacji Rosyjskiej”, odpowiedzialnym także za wojnę hybrydową na wschodniej granicy Polski i w różnych miejscach w Europie. – Białoruś jest dzisiaj reżimem. To jest reżim Alaksandra Łukaszenki. Odległy od wszystkich mechanizmów demokracji. Polska więc w sposób oczywisty stoi za wolnym narodem białoruskim – zaznaczył.
– (…) Z jednej strony oczywiście bardzo krytycznie oceniam reżim białoruski, dostrzegam, co złego robi. Z drugiej strony w kontekście więźniów, którzy są tam więzieni, także reprezentantów mniejszości polskiej, w tym Andrzeja Poczobuta, musimy się ubiegać różnymi kanałami – powiedział polski prezydent.
Prezydent Litwy podkreślił z kolei, że uwolnienie więźniów politycznych to konieczny warunek, jeżeli reżim białoruski chciałby wyjść z izolacji. Dodał, że Białoruś powinna wrócić do standardów demokratycznych i przestać być wspólniczką Rosji. Nauseda ocenił, że działania Łukaszenki w kwestii uwalniania więźniów wskazują, że chciałby on ocieplić swoje relacje z USA. Zaznaczył jednak, że na Białorusi wciąż do więzień trafiają kolejne osoby i jest to jeden z elementów, przez które trudno jest utrzymywać relacje z tym reżimem.
Prezydent Zełenski podkreślił natomiast, że Ukraina wspiera działania USA w kwestii uwalniania więźniów politycznych na Białorusi. Dodał, że Rosja utrzymuje w niewoli tysiące Ukraińców i wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone również będą pomagać w procesie ich uwalniania.
Spotkanie Trójkąta Lubelskiego poprzedziły wileńskie obchody upamiętniające 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, w których udział pary prezydenckie Polski, Litwy i Ukrainy. W Katedrze Wileńskiej odbyła się msza święta, a na cmentarzu na Rossie w Kaplicy Powstańców Styczniowych złożono wieńce. W obu wydarzeniach uczestniczyła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Nawrocki w wystąpieniu w Katedrze Wileńskiej podkreślił, że powstanie styczniowe – choć militarnie przegrane – było zwycięstwem w wymiarze moralnym i duchowym. – Obudziło sumienie narodów. Zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddać się nie wolno – powiedział.
Zaznaczył, że dzięki temu przekonaniu możliwe było odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę w 1918 roku. – I dzięki niemu dziś potrafimy nazywać rzeczy po imieniu: agresję – agresją, a wolność – wolnością – podkreślił Nawrocki.
Nauseda oświadczył, że pragnienie wolności towarzyszyło poprzednim pokoleniom i pomogło przetrwać nowe fale represji, przymusowej indoktrynacji i niszczenia tożsamości narodowej. – Przykład Ukrainy pokazuje, iż pragnienia wolności nie da się pokonać – podkreślił.
Zełenski stwierdził, że już Powstanie Styczniowe pokazało, że przeznaczeniem Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów jest „być razem”.
– Dzisiaj wszyscy jesteśmy tutaj, w Wilnie, aby uczcić pamięć i podziękować za odwagę uczestnikom styczniowego powstania. Powstania, które potwierdziło, że naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces – Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów – może być tylko wspólnym sukcesem – powiedział w Katedrze Wileńskiej Zełenski.
Powstanie Styczniowe, które rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r., było najdłużej trwającym zbrojnym wystąpieniem polskim przeciw zaborcom. Z militarnego punktu widzenia nie miało szans, zaś z politycznego opierało się przede wszystkim na niespełnionych nadziejach pokładanych w rządach różnych państw europejskich. W odróżnieniu od poprzednich powstań – kościuszkowskiego i listopadowego, w których z Rosją starły się polskie regularne oddziały wojskowe, powstanie styczniowe miało charakter wojny partyzanckiej.
