Strona głównaWiadomościŚwiatBiali rolnicy z Zimbabwe proszą Trumpa o pomoc. Do tej pory nie...

Biali rolnicy z Zimbabwe proszą Trumpa o pomoc. Do tej pory nie otrzymali obiecanych pieniędzy

-

- Reklama -

Biali rolnicy z Zimbabwe poprosili prezydenta USA Donalda Trumpa, aby zmusił rząd w Harare do wypłaty odszkodowań przyznanych im przez prezydenta Emmersona Mnangagwę za skonfiskowane przed laty gospodarstwa – poinformowała agencja Bloomberga.

Sprawą zimbabweńskich białych rolników zajęła się amerykańska firma lobbingowa Mercury Public Affairs LLC, która zgodziła się zainteresować problemem kongresmenów i prezydenta USA – wynika z dokumentów złożonych w ramach Ustawy o rejestracji agentów zagranicznych, do których dotarł Bloomberg.

- Reklama -

Według agencji firma ta jest blisko powiązana z Trumpem. Przedstawiciel kierownictwa Bryan Lanza wcześniej pełnił funkcję starszego doradcy kampanii amerykańskiego prezydenta, a obecna szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles to była współprzewodnicząca Mercury.

Władze Zimbabwe po latach sporów i uników zgodziły się w 2020 r. wypłacić 4 tys. rolnikom odszkodowania, licząc, że dzięki temu USA zdejmą nałożone na kraj sankcje i przyciągną zachodnich inwestorów. Mnangagwa zapewniał, że przeznaczy na ten cel 3,5 mld dolarów, które od trzeciego kwartału 2024 r. miały być wypłacane poszkodowanym w ratach rozłożonych na 10 lat. Choć tylko 1 proc. tej kwoty miał zostać wypłacony gotówką, a pozostała część w obligacjach skarbowych, do stycznia br. rolnicy nie otrzymali żadnego odszkodowania.

Zwrócili się do Trumpa, pomni wygłaszanych przez niego oskarżeń, że biali mieszkańcy południowoafrykańskich krajów są dyskryminowani przez rządy, w których większość stanowią czarnoskórzy politycy. Takie twierdzenia wielokrotnie padały z ust Trumpa w stosunku do sąsiada Zimbabwe, Republiki Południowej Afryki. Konsekwencją tych zarzutów stało się masowe przyjmowanie przez USA białych mieszkańców tego kraju i nadawanie im statusu uchodźców.

W 2000 r. ówczesny prezydent Zimbabwe Robert Mugabe po nieudanej reformie rolnej, która miała doprowadzić do przejęcia prosperujących gospodarstw prowadzonych przez białych rolników, wszczął na nich nagonkę, zachęcając młodzież i weteranów wojny o niepodległość do przejmowania ich farm. Tłumaczył to historyczną koniecznością naprawy krzywd z czasów kolonialnych.

Biała mniejszość, stanowiąca w Rodezji – jak wówczas nazywało się Zimbabwe – około 4 proc. populacji, posiadała ponad połowę ziemi. W siłowym przejmowaniu farm zginęło co najmniej siedmiu białych rolników i kilkaset pracujących dla nich czarnoskórych osób. Ponad 4 tys. farmerów zostało zmuszonych do opuszczenia około 400 gospodarstw. Wielu wyjechało na stałe do Wielkiej Brytanii, ale kilkaset rodzin wyemigrowało do sąsiedniej RPA i Zambii z nadzieją, że kiedyś będą mogły wrócić do Zimbabwe.

Źródło:PAP

Najnowsze