Strona głównaWiadomościŚwiatStarcia z policją, podpalenia i apel do Trumpa. Iran trawiony zamieszkami

Starcia z policją, podpalenia i apel do Trumpa. Iran trawiony zamieszkami [VIDEO]

-

- Reklama -

Co najmniej 62 osoby zginęły w trwających od 13 dni antyrządowych protestach w Iranie – poinformowała w piątek agencja AP. Zamieszki obejmują kolejne miasta, dochodzi do podpaleń, Iran jest w dużej mierze odcięty od świata, w kraju nie działa internet – relacjonował Reuters.

Irańczycy protestują w ponad 120 miastach położonych we wszystkich 31 prowincjach – napisała w piątek organizacja pozarządowa Iran Human Rights (IranHR) z siedzibą w Norwegii.

Według raportu tej grupy podczas tłumienia demonstracji zginęło co najmniej 51 osób, w tym dziewięcioro dzieci. Podkreślono, że bilans obejmuje potwierdzone ofiary, których rzeczywista liczba może być wyższa.

Agencja AP poinformowała o 62 zabitych, powołując się na lokalnych aktywistów. Dodano, że służby bezpieczeństwa zatrzymały ponad 2270 osób.

Media przekazywały, że policja tłumiąc protesty, strzelała do protestujących i używała gazu łzawiącego.

Ostatni taki przypadek miał miejsce w Zahedanie – położonym na południu mieście zamieszkiwanym głównie przez mniejszość Beludżów. Jak podała agencja Reutera policja otworzyła tam ogień do tłumu protestujących gromadzących się po piątkowych modlitwach.

W Iranie państwowe media pokazują zdjęcia płonących pojazdów i budynków, obarczając winą za wywołanie rozruchów opozycyjną i kierowaną z emigracji Organizację Bojowników Ludowych Iranu.

Prokuratura w Teheranie ogłosiła w piątek, że osoby dopuszczające się sabotażu, podpaleń mienia publicznego lub angażujące się w starcia z siłami bezpieczeństwa będą zagrożone karą śmierci.

Iran jest w dużej mierze odcięty od świata. Trwa wprowadzona w czwartek blokada internetu, nie działają też linie telefoniczne łączące kraj z zagranicą – poinformował Reuters.

Starcia między policją a protestującymi w Iranie. W całym kraju nie ma Internetu [VIDEO]

Protesty wybuchły 28 grudnia na tle pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, ale szybko przerodziły się w wystąpienia o charakterze antyrządowym. Demonstranci wzywają m.in. do obalenia teokratycznego reżimu. Pojawiają się też hasła poparcia dla monarchii, obalonej w 1979 r. podczas rewolucji islamskiej.

Apel do Trumpa

Mieszkający w Stanach Zjednoczonych syn ostatniego szacha Iranu, Reza Pahlawi, wezwał w środę do nasilenia protestów. W piątek zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa o interwencję, która „pomogłaby Irańczykom”.

W ostatnich dniach Trump co najmniej dwa razy groził Iranowi, że USA zareagują, jeżeli reżim w Teheranie będzie zabijał demonstrantów.

Najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei odpowiedział w piątek, że władza nie ugnie się przed protestami, a „arogancki” Trump zostanie „obalony” niczym dynastia Pahlawich.

Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oskarżył w piątek USA i Izrael o ingerowanie w wewnętrzne sprawy państwa i podżeganie demonstrantów do przemocy.

Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk wezwał w piątek do niezależnego śledztwa w sprawie śmiertelnych ofiar protestów i ukarania odpowiedzialnych za nie osób.

Wyłączenie internetu i brutalne tłumienie protestów pokazują, że reżim boi się własnego narodu – skomentowała w piątek szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

Zamieszki w Iranie nie zmobilizowały jeszcze tak wielu grup społecznych jak poprzednie protesty w tym kraju, ale władza wydaje się bardziej osłabiona, co wynika z fatalnego stanu gospodarki i stoczonej w 2025 r. wojny z Izraelem i USA – skomentował Reuters.

Groźby Chameneia i blokada komunikacyjna budzą obawy, że demonstracje będą tłumione w jeszcze bardziej brutalny sposób – zaznaczyła IranHR.

Obecne protesty są największe od 2022 r., gdy przez Iran przetoczyła się fala manifestacji po śmierci przetrzymywanej w areszcie za nieprawidłowe noszenie hidżabu 22-letniej Mahsy Amini. Według szacunków organizacji broniących prawa człowieka w brutalnie tłumionych wystąpieniach zginęło wówczas ponad 500 osób.

Źródło:PAP

Najnowsze