Lekarze z Zagłębiowskiego Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej usunęli pacjentowi gigantycznego guza jamy brzusznej o średnicy 46 centymetrów i wadze 12 kilogramów. Co ciekawe, przez lata narastający obwód brzucha był mylony z otyłością.
Przez kilkanaście lat brzuch mężczyzny powiększał się stopniowo, a narastający obwód był interpretowany jako zwykła otyłość. Z czasem jednak pojawiły się nudności, refluks i problemy z najprostszymi czynnościami.
Okazało się, że w jego organizmie rozwija się potężny guz. Sytuacja była poważna, a ze względu na rozmiar zmiany i stopień trudności zabiegu, pacjent był odsyłany z kwitkiem przez kolejne placówki medyczne. Wreszcie trafił pod opiekę specjalistów z Dąbrowy Górniczej.
– Guz wychodził z przestrzeni zaotrzewnowej, obejmował prawą flankę brzucha, naciekał fragment jelita grubego i schodził aż do miednicy mniejszej – relacjonuje dr Janusz Sznajder, kierujący Oddziałem Chirurgii Onkologicznej, który prowadził operację.
Ta trwała około czterech godzin i zaangażowała kilkunastoosobowy zespół, w skład którego weszło trzech chirurgów, anestezjolodzy oraz personel pomocniczy. Zabiegowi przyglądali się też studenci medycyny.
Stan pacjenta po tak rozległym zabiegu oceniany jest jako bardzo dobry. Mężczyzna stopniowo odzyskuje sprawność i, jak sam przyznaje, radość z życia, choć czeka go jeszcze dalsza obserwacja specjalistyczna.
Lekarze z ZCO podkreślają, że guzy zaotrzewnowe to podstępne nowotwory, które potrafią rozwijać się latami, nie dając jednoznacznych objawów bólowych. Jednocześnie apelują, by każdą trwałą zmianę w obwodzie brzucha, czy przewlekłe problemy trawienne niezwłocznie konsultować z lekarzem, gdyż wczesna diagnoza drastycznie zwiększa szanse na skuteczne leczenie.
