Strona głównaOpinieSommer o zamachu w Krakowie. Kierwiński żeruje na tragedii. "Powinien zostać zdymisjonowany"

Sommer o zamachu w Krakowie. Kierwiński żeruje na tragedii. „Powinien zostać zdymisjonowany”

-

- Reklama -

Sommer o zamachu w Krakowie przedstawia spójną interpretację: po zabiciu rodziny napastnik mógł szukać spektakularnej śmierci, mordując kolejnych ludzi. Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego CZAS-u!”, określa ten scenariusz jako „samobójstwo rozszerzone”. Tymczasem minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński mówi o fascynacji sprawcy „ideologiami skrajnie prawicowymi”. W naszej ocenie minister MSWiA politycznie żeruje na tragedii, a nie wyjaśnienia jej przyczyn.

Sommer o zamachu w Krakowie: „samobójstwo rozszerzone”

Sommer napisał na X:

- Reklama -

- Reklama -

To spójna teoria o kolejności zdarzeń i zamiarze napastnika. Zakłada, że po zabiciu najbliższych sprawca mógł postanowić doprowadzić do własnej śmierci podczas zamachu terrorystycznego w Krakowie. Interpretacja jest spójna: wskazuje możliwy związek tragedii rodzinnej z późniejszym atakiem, zamiast od razu szukać politycznej etykiety.

- Reklama -

Prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie potwierdził „Faktowi”, że trzy osoby znalezione martwe w Ostrowcu to „Rodzice i siostra”. Okoliczności ich śmierci są przedmiotem śledztwa. Wersja Sommera nie jest więc jeszcze potwierdzonym przez prokuraturę ustaleniem, ale to prawdopodobieństwo graniczące z pewnością.

Co dokładnie powiedział Kierwiński?

Szef MSWiA Marcin Kierwiński powiedział podczas sobotniej konferencji w Krakowie: „Policja nie ma żadnych podstaw, aby stwierdzać, że sprawców tej strasznej masakry było więcej. Wydaje się, że sprawca był jeden”.

Dalej ocenił, że wszystko wskazuje na to, iż zamachowiec „miał poglądy bardzo, bardzo radykalne” i był „zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi”. To słowa ministra, a nie dowiedziony motyw ataku.

Jednocześnie Kierwiński zapowiadał dalsze ustalenia o przyczynach masakry: czy sprawca był inspirowany i czy współpracował z kimś. Innymi słowy, wyjaśnianie tła wciąż trwało, ale politycznie nośne określenie już padło z jego ust – winna prawica. Bez przedstawienia żadnego materiału dowodowego, który pozwalałby ocenić tę tezę.

Zamach terrorystyczny w Krakowie. Nieoficjalnie: zamachowiec to Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego

Publicysta stawia teorię. Minister nadaje jej ciężar urzędu

Sommer zażądał dymisji Kierwińskiego. „Dywagacje na taki temat, to pole dla publicystów i dziennikarzy, którzy mają prawo przedstawiać, argumentować i rewidować dowolne opinie. Szef MSW nie ma takiego prawa” – napisał.

Sommer ma rację. Publicysta może proponować interpretację, którą kolejne ustalenia potwierdzą albo obalą. Minister przemawia natomiast z autorytetem państwa i dostępem do informacji służb. Gdy podaje ideologiczną etykietę, choć sam zapowiada dalsze badanie przyczyn, nie jest to zwykła publicystyczna dyskusja.

Kierwiński próbuje wykorzystać zamach do brudnych politycznych celów: przenieść ciężar rozmowy z wyjaśnienia zbrodni na skojarzenie jej ze „skrajną prawicą”. Spójna teoria Sommera pokazuje, że istnieje także inny możliwy klucz do tych wydarzeń. O zamiarze napastnika rozstrzygną jednak dowody, nie ministerialna insynuacja.

Zatrzymanego media nieoficjalnie identyfikują jako Michała O. Według PAP w zamachu w Krakowie zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.

Jakub Kulik i Artur Morański powstrzymali zamachowca. Kim są waleczni policjanci?

Źródła: Tomasz Sommer, X, PAP / PortalSamorzadowy.pl, Dziennik.pl.

Najnowsze