Strona głównaWiadomościŚwiatLitwa: Mamy uzasadnione dane, że ukraiński dron wleciał z Polski

Litwa: Mamy uzasadnione dane, że ukraiński dron wleciał z Polski

-

- Reklama -

Litwa oświadczyła, że dysponuje „uzasadnionymi danymi”, według których ukraiński dron, który w niedzielę spadł na jej terytorium, wcześniej przekroczył granicę polsko-litewską. Polska stanowczo temu zaprzecza, wskazując, że jej systemy radarowe nie potwierdziły takiego przelotu.

W niedzielę, 18 października, z rana Litwa wykryła naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. Władze ogłosiły alarm, a na części terytorium kraju mieszkańców wezwano do schronów.

- Reklama -

Później szczątki bezzałogowca odnaleziono przy drodze w pobliżu wsi Juodzionys (pol. Jodańce) w rejonie Pasvalys, na północy Litwy, niedaleko granicy z Łotwą. Litewskie służby podały, że obiekt najprawdopodobniej był ukraińskim dronem typu FPV i mógł runąć w pobliżu cywilnego samochodu.

- Reklama -

Litewski minister obrony Robertas Kaunas powiedział od razu, że według wstępnych ustaleń dron wleciał do kraju od strony Polski. Zwrócił się do polskiego odpowiednika z propozycją wspólnego wyjaśnienia zdarzenia.

- Reklama -

Litwa: Mamy uzasadnione dane

Dzień później, czyli w poniedziałek 19 października, doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis oświadczył agencji BNS: „Mogę powiedzieć z całą stanowczością, że mamy uzasadnione dane wskazujące, iż dron przekroczył polską granicę”.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej nie podziela litewskiej oceny. Rzecznik MON Janusz Sejmej przekazał, że „na kierunku litewskim brak jest potwierdzenia (przez nasze systemy radarowe) przekroczenia granicy z Polski na Litwę”.

Rzecznik MON powiedział również RMF FM, że nic nie wskazuje na to, by z Polski na Litwę wleciał jakikolwiek dron. Jego zdaniem w nocy z soboty na niedzielę polskie siły zbrojne nie zaobserwowały aktywności bezzałogowych statków powietrznych w północnej części kraju.

Jeszcze w niedzielę rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że po pojawieniu się podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt podjęto działania weryfikacyjne. Nie potwierdziło jednak później, by doszło do takiego naruszenia w kontekście incydentu na Litwie.

Nie ulega wątpliwości, że dron był ukraiński. Rzecznik tamtejszego Heorhij Tychyj napisał, że dron mógł zboczyć z kursu wskutek rosyjskich działań walki elektronicznej podczas operacji wymierzonej w „legalne cele wojskowe na terytorium Rosji”.

Kijów zobowiązał się przekazać Litwie wszystkie istotne informacje potrzebne do ustalenia przebiegu lotu i okoliczności zdarzenia. Litewski minister Kaunas potwierdził, że Ukraina przeprosiła za sytuację.

Najnowsze