Strona głównaWiadomościPolskaPsychoza nie ustaje. Policja zatrzymała prawie 200 osób "w związku z serią...

Psychoza nie ustaje. Policja zatrzymała prawie 200 osób „w związku z serią ataków na szkoły”. Powodem m.in. komentarze w Internecie

-

- Reklama -

„Prawie 200 osób zatrzymali policjanci w związku z serią ataków na szkoły i falą gróźb zamieszczanych w mediach społecznościowych” – poinformowało RMF FM. Zatrzymania miały miejsce od zeszłego tygodnia, kiedy policja rozpoczęła akcję patrolowania szkół i ich okolic oraz zaczęła ściślej kontrolować treści zamieszczane w sieci. Liczba zatrzymanych sugeruje, że albo mamy do czynienia z istną cichą wojną, albo – co bardziej prawdopodobne – pokazem siły wspieranym przez ogólnonarodowe paranoiczne tchórzostwo.

Policja zatrzymała od ubiegłego tygodnia prawie 200 osób „w związku z serią ataków na szkoły i falą gróźb zamieszczanych w mediach społecznościowych”. Zatrzymani to w większości nieletni, którzy mieli przynieść „niebezpieczne narzędzia”, jak noże oraz scyzoryki.

- Reklama -

Ponadto – jak powiedziała rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka – część zatrzymanych miała zamieszczać w Internecie filmy z groźbami ataków na placówki”.

- Reklama -

– 43 osoby otrzymały środki zapobiegawcze. Tutaj mam na myśli skierowanie do izby dziecka. Również policja zabezpieczyła około 140 różnego rodzaju niebezpiecznych narzędzi – powiedziała RMF FM Gałecka.

- Reklama -

Do dzisiaj policja dokonała prawie 160 tys. kontroli w szkołach. W tym czasie rzecz jasna policja nie mogła zająć się innymi, faktycznie istotnymi sprawami.

Ilość zatrzymań oraz poważnie brzmiące słowa o najpewniej drobnych czy nic nie znaczących sprawach – choć w komunikatach „brzmiących” niezwykle istotnie – wskazuje na jedną z dwóch możliwości. Pierwsza to ogólne zidiocenie dzieci i młodzieży, jak sugeruje rząd, służby i media. Normalnie bowiem ludzie – także młodzież – nie dokonują ataków, a przyniesienie czegoś do szkoły nie oznacza zamiaru użycia. Podobnie i napisanie w Internecie lub powiedzenie czegoś w prywatnej rozmowie nie musi oznaczać – i w większości nie oznacza – faktycznego zamiaru ataku. Jeśli coś się zmieniło – młodzież zgłupiała.

Druga opcja – bardziej prawdopodobna – to rozdmuchiwanie niewinnych żartów i głupot do rangi istnego zagrożenia państwa jak i życia obywateli, by dokonać pokazu siły i przygotować oraz przepchnąć kolejne uprawnienia dla rządu oraz cenzurę. Polacy pokazali w trakcie Wielkiej Histerii zwanej „pandemią”, że są bardzo podatni na strach – wówczas akceptują wszelkie durne argumentacje w celu zmiany prawa i nadania dodatkowych uprawnień dla władzy.

Tak więc skuteczne zastraszenie ludności żyjącej w Polsce może być wykorzystane po to, by rząd i jego służby jeszcze bardziej dociskały śrubę normalnym ludziom.

I najpewniej taki jest właśnie plan. Jak samo RMF FM podało na swojej stronie, w poniedziałek „szefowa MEN poinformowała, że będzie kilka zmian, w tym ustawowych, które mają dać większą ochronę szkole i dyrektorom”. Barbara Nowacka chce zmiany przepisów tak, by dyrektor mógł odebrać uczniowi „przedmioty, które mogą, ale nie muszą być niebezpieczne”, np. śrubokręt. W praktyce zaś najpewniej w ramach tych przepisów przepchnie się inne rzeczy. Polacy pokazali bowiem już wielokrotnie, że takie „numery” są wobec nich skuteczne.

Najnowsze