Strona głównaWiadomościPolskaPolicjanci zachowali się jak trzeba. Teraz mogą mieć kłopoty

Policjanci zachowali się jak trzeba. Teraz mogą mieć kłopoty

-

- Reklama -

Prowadzenie śledztwa w sprawie interwencji policji w niedzielę w Bydgoszczy, podczas której śmiertelnie postrzelono 44-letniegiego mężczyznę, zostało przeniesione do Prokuratury Rejonowej w Szubinie – zdecydowała we wtorek bydgoska Prokuratura Okręgowa.

Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej Agnieszka Adamska-Okońska w poniedziałek właściwa miejscowo Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe wszczęła śledztwo w kierunku art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

- Reklama -

Jednak jeszcze tego samego dnia Prokuratura Rejonowa wystąpiła do jednostki nadrzędnej o przeniesienie postępowania do innej jednostki ze względu na konieczność zachowania bezstronności. Bydgoscy prokuratorzy i policjanci bowiem na co dzień utrzymują kontakty służbowe w związku z prowadzonymi sprawami.

- Reklama -

Prokurator Adamska-Okońska podała też, że sekcję śmiertelnie postrzelonego mężczyzny zaplanowano na czwartek.

- Reklama -

Zarówno prokuratura, jak i policja wcześniej informowały, że według wstępnych ustaleń nie doszło do nieprawidłowości w czasie interwencji funkcjonariuszy. Wszystkie szczegółowe okoliczności tragedii będą wyjaśniane w czasie śledztwa.

Policjanci, którzy zachowali się jak trzeba, nawet jeśli finalnie zostaną uniewinnieni, będą długimi miesiącami ciągani po sądach.

Do zdarzenia doszło w niedzielę późnym wieczorem na bydgoskim Osiedlu Błonie. Policjanci zostali wezwani w związku z tym, że w jednej z kamienic mężczyzna sam się okaleczał. Przybyli na miejsce funkcjonariusze wezwali kolejne patrole, gdyż zastali agresywnie zachowującego się mężczyznę trzymającego nóż.

Po jakimś czasie akcja przeniosła się na zewnątrz budynku. W pewnym momencie 44-latek ruszył w kierunku policjantów z nożem w ręku. Interweniująca funkcjonariuszka oddała jeden strzał z broni, raniąc agresora. Na miejscu była karetka pogotowia. Ratownicy od razu przystąpili do udzielania pomocy rannemu, a następnie przewieźli go do szpitala. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Źródło:PAP/nczas.info

Najnowsze