Strona głównaWiadomościPolitykaBraun upomniał się o aresztowanego polityka. Zdumiewająca reakcja ambasady Rumunii

Braun upomniał się o aresztowanego polityka. Zdumiewająca reakcja ambasady Rumunii [FOTO/VIDEO]

-

- Reklama -

Przed ambasadą Rumunii w Warszawie Grzegorz Braun zorganizował pikietę poparcia dla rumuńskich protestujących i obrony „wolności słowa”, w kontekście aresztowanego byłego kandydata na prezydenta Calina Georgescu. Pracownicy ambasady nie przyjęli listu z rąk prezesa Konfederacji Korony Polskiej.

Zgromadzenie rozpoczęło się w niedzielę, 11 października, o godz. 13:00 przed siedzibą ambasady Rumunii przy ul. Fryderyka Chopina 10 w Warszawie.

- Reklama -

„Wolność słowa nie zna granic”, „Solidarni z Rumunami”, „Dziś Rumunia. Jutro może chodzić o nas” – między innymi takie hasła pojawiły się na pikiecie organizowanej przez Brauna.

- Reklama -

Chodzi o sytuację Calina Georgescu, byłego kandydata na prezydenta Rumunii. Po tym, gdy wygrał on pierwszą turę, wybory unieważniono, a w powtórzonych zakazano mu startu. Takie represje to dla rumuńskiego systemu było za mało.

- Reklama -

Pod koniec września Georgescu został aresztowany w związku z zarzutami o oszustwo. Rumuńskie służby zarzucają politykowi i dwóm innym mężczyznom, że w 2021 roku utworzyli grupę, która oszukała rumuńskiego biznesmena na kwotę 1,1 mln euro pod pretekstem, że umożliwi mu to uzyskanie zagranicznego kredytu w wysokości do 15 mln euro.

Georgescu na początek trafił do aresztu na 30 dni. W Rumunii wywołało to falę demonstracji wspierających polityka.

W Polsce wsparcie wyraził właśnie Grzegorz Braun. Wraz z posłem Włodzimierzem Skalikiem próbowali przekazać ambasadorowi list z poparciem dla Georgescu. Pracownicy rumuńskiej ambasady nakazali jednak zostawić pismo pod bramą.

Najnowsze