Na łączną karę 30 lat pozbawienia wolności skazał Sąd Okręgowy w Siedlcach 60-latka oskarżonego o zabójstwo ratownika medycznego – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Bartłomiej Świderski. Wyrok nie jest prawomocny.
– Sąd zasądził również od oskarżonego nawiązkę w wysokości 50 tys. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz nawiązkę w wysokości 50 tys. z na rzecz drugiego pokrzywdzonego ratownika, tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – poinformował prok. Świderski.
Do zabójstwa doszło 25 stycznia 2025 r. Według ustaleń śledczych, tego dnia w jednym z mieszkań przy ul. Sobieskiego w Siedlcach (woj. mazowieckie) odbyła się impreza, w której uczestniczyło sześć osób, w tym 59-letni wówczas Adam Cz.
Mężczyzna źle się poczuł i wezwał pogotowie. Na miejsce przyjechało dwóch ratowników medycznych Cezary L. i Mateusz M., którzy ze względu na obrażenia głowy, chcieli zabrać pacjenta do szpitala.
Z ustaleń śledczych wynika, że Adam Cz. chwycił wówczas w obie dłonie noże i jednym z nich zaatakował ratownika medycznego Cezarego L., zadając mu cios w okolice klatki piersiowej.
Obrażenia były tak poważne, że mężczyzna zmarł. Drugi z ratowników, który próbował obezwładnić agresora, został przez niego zraniony w nadgarstek.
60-latek przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Zastrzegł jednak, że nie pamięta zdarzenia z udziałem ratowników medycznych. Sprawca w chwili dokonania przestępstw miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
W trakcie śledztwa Adam Cz. został poddany obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Biegli psychiatrzy nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Ocenili, że w trakcie zarzuconych czynów 60-latek miał zachowaną zdolność do rozpoznania ich znaczenia. Wskazali, że zachodzi wysokie ryzyko ponownego popełnienia przez niego podobnych przestępstw w związku z uzależnieniem od alkoholu.


