Zakończyło się postępowanie dyscyplinarne wobec policjanta, który wystawił 70-letniej seniorce ze Stargardu dwa mandaty na łączną kwotę 10 tys. zł. Funkcjonariusz został ukarany „ostrzeżeniem o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku”.
Chodzi o sprawę z początku sierpnia. 70-letnia kobieta ze Stargardu wjechała pod prąd w ulicę jednokierunkową.
Interweniowali policjanci, którzy wystawili jej dwa mandaty po 5 tys. zł każdy. Łącznie było to 10 tys. zł.
Interwencja zyskała rozgłos, a kara za wykroczenie powszechnie była krytykowana w sieci. Wobec funkcjonariuszy wszczęto postępowania dyscyplinarne.
W ubiegłym miesiącu Radio Szczecin poinformowało, że jeden z policjantów został ukarany naganą. Postępowanie wobec drugiego natomiast wciąż trwało. Teraz już wiadomo, jak się zakończyło.
„Postępowanie dyscyplinarne zostało zakończone. Policjant został ukarany karą dyscyplinarną: ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Kara nie jest prawomocna” – przekazał o2.pl asp. Wojciech Jędrych, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Stargardzie.
Dodano, że zastrzeżenia policjantów dotyczyły nie tylko zastosowanej procedury, ale też sposobu korzystania ze sprzętu rejestrującego.
„Policjanci popełnili przewinienia dyscyplinarne – naruszenie dyscypliny służbowej polegające na zastosowaniu postępowania mandatowego oraz wykorzystaniu kamer nasobnych niezgodnie z przepisami” – podkreślił Jędrych.
Sama kwestia wysokości mandatów natomiast nie jest wyjaśniona. Wcześniej Radio Szczecin przekazało, że rodzina 70-latki wystąpiła do sądu z wnioskiem o ich uchylenie.
„Policja nie prowadziła czynności pod kątem wysokości nałożonych mandatów. KPP w Stargardzie nie posiada informacji odnośnie decyzji sądu w przedmiotowej sprawie” – przekazał rzecznik KPP w Stargardzie.


