Strona głównaWiadomościŚwiatWybory na Łotwie. Faworytem partia byłego kierowcy rajdowego i przedsiębiorcy

Wybory na Łotwie. Faworytem partia byłego kierowcy rajdowego i przedsiębiorcy

-

- Reklama -

Kierowany przez premiera Andrisa Kulbergsa centrowy sojusz Zjednoczona Lista (AS) jest wyraźnym faworytem sobotnich wyborów parlamentarnych na Łotwie, choć jak wskazują sondaże, do utworzenia rządów nadal będzie potrzebował koalicjantów.

47-letni Kulbergs, były kierowca rajdowy i przedsiębiorca, który objął urząd premiera w maju tego roku, jest zwolennikiem asertywnej polityki wobec Rosji i aktywnego wspierania Ukrainy.

- Reklama -

W przeprowadzonym w dniach 4-16 września sondażu ośrodka SKDS dla publicznych mediów Zjednoczoną Listę poparło 22,7 proc. tych ankietowanych, którzy byli zdecydowani wziąć udział w wyborach i wiedzieli, na kogo będą głosować.

- Reklama -

Drugie miejsce zajęła partia o nazwie Władza Suwerenna (SV), która odwołuje się do rosyjskojęzycznej mniejszości – 14,1 proc., a trzecie prawicowa Łotwa na Pierwszym Miejscu (LPV) – 13,3 proc.

- Reklama -

Trzy pozostałe partie, które wraz ze Zjednoczoną Listą tworzą koalicję rządową — Zjednoczenie Narodowe (NA), Nowa Jedność (JV) oraz Związek Zielonych i Rolników (ZZS) — otrzymały w sondażu odpowiednio 8,7 proc., 6,8 proc. i 6,5 proc.

W innym sondażu, który we wrześniu przeprowadził ośrodek Latvijas Fakti, przewaga Zjednoczonej Listy nad resztą stawki była nawet większa, a poparcie dla SV i LPV — mniejsze.

W wyborach startuje 14 partii lub bloków, ale według obu sondaży tylko połowa z nich przekroczy 5-procentowy próg wyborczy. Formacje, które dostaną się do parlamentu, obejmą więc więcej miejsc, niż wynikałoby to z ich procentowego poparcia. To oznacza, że dotychczasowa koalicja — jeśli chciałaby nadal tworzyć rząd — ma szanse zdobyć w miarę bezpieczną większość w parlamencie.

To, czy faktycznie tak się stanie, zależy przede wszystkim od tego, ile osób pójdzie na wybory, zwłaszcza wśród rosyjskojęzycznej mniejszości. Ludność rosyjskiego pochodzenia stanowi prawie jedną czwartą liczącej 1,85 mln osób populacji Łotwy.

– Łotewscy Rosjanie są na ogół prorosyjscy, ale w wyborach w 2022 roku większość z nich wstrzymała się od głosowania, czując się zawstydzona wojną. Jeśli tym razem pojawią się przy urnach, partie o orientacji prorosyjskiej osiągną dobre wyniki – powiedział Reutersowi analityk sondażowy Arnis Kaktins.

Trwająca już piąty rok wojna Rosji z Ukrainą była oczywiście głównym tematem w kampanii wyborczej, szczególnie że na Łotwie, podobnie jak na Litwie i w Estonii, rosną obawy, iż kraje te mogą stać się celem rosyjskiej prowokacji zbrojnej. Wojna już w realny sposób wpłynęła na wewnętrzną politykę łotewską, bo to kryzys polityczny wywołany rozbiciem się na Łotwie dwóch lecących do Rosji ukraińskich dronów spowodował w maju rezygnację poprzedniej premier Eviki Siliny.

Kulbergs w kampanii wyborczej obiecywał „niezachwiane wsparcie dla Ukrainy” oraz zwiększenie zdolności Łotwy w zakresie zwalczania dronów. Ale przyznaje on, że nie ma konsensusu w tej sprawie. – Wojna na Ukrainie podzieliła nasze społeczeństwo. Wiele osób nie podziela tego samego punktu widzenia. Całkiem duża część społeczeństwa nie postrzega Rosji jako zagrożenia, nie rozumie, dlaczego rząd przeznacza ogromne środki na obronność… Są w błędzie – powiedział w środę Reuterowi łotewski premier.

Obawy związane z Rosją dotyczą nie tylko ewentualnej zbrojnej prowokacji w przyszłości, ale także prób nielegalnego wpływania na przebieg lub wynik wyborów, w tym poprzez dezinformację. W poniedziałek łotewska Służba Bezpieczeństwa Państwa (VDD) ostrzegła, że „podczas wyborów nie można wykluczyć prowokacji inicjowanych przez Rosję lub Białoruś”.

Wcześniej również przyjęto poprawki do ordynacji wyborczej, które zakładają ręczne liczenie głosów, co jest skutkiem incydentów i błędów związanych z automatycznym liczeniem, do jakich doszło w trakcie poprzednich wyborów lokalnych. W piątek rano szef centralnej komisji wyborczej przekazał jednak, że cały proces wyborczy, w tym trwające od poniedziałku przedterminowe głosowanie, przebiega gładko.

Lokale wyborcze zostaną otwarte w sobotę o 7 rano czasu polskiego i zamknięte o 7 wieczorem. Pełne wyniki powinny być znane po północy z soboty na niedzielę.

Źródło:PAP

Najnowsze