W Niemczech odbywają się masowe protesty uczniów przeciwko możliwemu przymusowego wcielaniu ludzi do pracy w wojsku. Demonstracje zaplanowano w ponad 100 miejscach. „Nie weźmiemy udziału w waszych wojnach” – napisano na jednym z transparentów.
W piątek w wielu niemieckich miastach rozpoczęły się protesty szkolne przeciwko możliwemu przywróceniu niewolniczej pracy w wojsku. Organizatorem jest grupa School Strike Against Compulsory Military Service.
Organizatorzy poinformowali o ponad 100 miejscach w Niemczech, gdzie odbywać się miały protesty. Demonstracje zaplanowano m.in. w Berlinie, Hamburgu, Frankfurcie i Kilonii.
„Nie weźmiemy udziału w waszych wojnach” – napisano na jednym z transparentów, który pojawił się w Hamburgu.
Bela Breitner, jeden z organizatorów protestów ostrzegał, że rząd federalny rozważa stopniowe przywracanie niewolniczej służby w wojsku. Jak podkreślili organizatorzy, bezpośrednim powodem protestów były wezwania na badania lekarskie dla niektórych 18-latków z Kilonii i Flensburga. Wezwania otrzymały także osoby, które zadeklarowały brak zainteresowania służby w Bundeswehrze.
W styczniu w Niemczech weszły w życie przepisy, które wprowadziły możliwość dobrowolnego wstąpienia do wojska. 18-latkowie otrzymują kwestionariusz o zainteresowaniu i gotowości do służby.
Tradycyjnie w imię równości istnieje tutaj dyskryminacja płciowa. Mężczyźni kwestionariusz muszą wypełnić, a kobiety tylko mogą. Ponadto 18-letni mężczyźni muszą przejść badania lekarskie oceniające ich zdolność do ewentualnej pracy w armii.
Niemieckie Ministerstwo Obrony przekazało BBC, że od lipca przebadano około 1 tys. 18-letni mężczyzn, którzy nie wyrażali zainteresowania wojskiem. Niewykluczone, że w razie pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa rządu albo zbyt małej liczby chętnych Bundestag zarządzi przymusową brankę do wojska.
Kanclerz Friedrich Merz uznał za priorytet wzmocnienie niemieckich sił zbrojnych. Obecnie w Bundeswehrze jest 186,7 tys. żołnierzy. Do początku lat 30-tych Niemcy zamierzają zwiększyć tę liczbę do 260 tys. żołnierzy, których można będzie uzupełniać około 200 tys. rezerwistów.
Niewolnicza praca w wojsku została zawieszona w Niemczech w 2011 roku.


