Strona głównaWiadomościPolityka"Rano telefon z pogróżkami, potem podejrzana przesyłka". Akcja służb w biurze Grzegorza...

„Rano telefon z pogróżkami, potem podejrzana przesyłka”. Akcja służb w biurze Grzegorza Brauna [VIDEO]

-

- Reklama -

Do biura Grzegorza Brauna w Warszawie trafiła podejrzana przesyłka, która zaniepokoiła pracowników. Z ich relacji wynika, że wcześniej ktoś zadzwonił z pogróżkami. Na miejsce wezwano policję i straż pożarną.

Do zdarzenia doszło w czwartek 17 września. Służby pojawiły się na miejscu po godz. 13.00. Zostały one powiadomione przez pracowników biura po tym, jak trafił tam podejrzany list, z widocznym przez kopertę przedmiotem. Policja skierowała na miejsce patrol pirotechniczny oraz grupę ratowniczo-gaśniczą.

- Reklama -

– Dzisiaj do biura posła Grzegorza Brauna przyszedł list, który wyglądał podejrzanie. Widać było pod światło, że nie zawiera żadnej korespondencji, żadnego listu. Natomiast zawiera przedmiot, który przez kopertę wyglądał na fiolkę. W związku z tym wezwaliśmy służby, żeby sprawdziły, czy to jest bezpieczne – powiedział dyrektor biura Jan Krysiak w rozmowie z „Faktem”.

- Reklama -

Jak dodał, przesyłkę dostarczono pocztą, a na kopercie znajdowały się dane nadawcy. Podkreślił, że wcześniej tego dnia pracownicy odebrali także telefon z pogróżkami. – Od czasu do czasu, również dzisiaj rano, mieliśmy telefon do biura z pogróżkami. Osoba, która z nami dzisiaj rano rozmawiała, zarzucała nam, że jesteśmy nazistami i że wykorzysta posiadane możliwości, żeby nas niszczyć – ujawnił Krysiak.

- Reklama -

„Dziś «ciekawy» dzień w biurze Grzegorza Brauna: rano telefon z pogróżkami, potem podejrzana przesyłka…

…służby działają” – napisał na portalu X mec. Jacek Wilk, załączając nagranie sprzed siedziby biura europosła Grzegorza Brauna.

„Poziom zupełnie plemiennej nienawiści w niektórych telefonach do Biura Posła Grzegorza Brauna jest zasmucający. To nie jest krytyka, to nie jest obrona polskiej racji stanu i interesu Polaków, to jest jak zdarta płyta wytłoczona przez główne media i polityków, których te media ciągle lansują 😢” – dodał dyrektor biura Jan Krysiak.

W rozmowie z „Faktem” do interwencji odniósł się asp. Jakub Pacyniak. – Wpłynęła do nas informacja, zgłoszenie o tym, że w jednym z pomieszczeń przy ulicy Myśliwieckiej została dostarczona przesyłka, która wzbudziła podejrzenie. Na miejsce został skierowany patrol pirotechniczny oraz grupa ratowniczo-gaśnicza i na chwilę obecną policjanci prowadzą czynności związane z ustaleniem wszelkich okoliczności. Nikt nie odniósł obrażeń – mówił.

Takie sygnały zawsze wiążą się ze zdecydowaną reakcją. Dlatego też do działań skierowana została jednostka ratowniczo-gaśnicza, czyli straż pożarna, a policjanci, którzy zostali skierowani do działań, są przeszkoleni w zakresie pirotechnicznym. Na ten moment nie potwierdzili, jakoby przesyłka tworzyła zagrożenie. Niemniej jednak sprawdzamy okoliczności związane z tym zgłoszeniem oraz tą sytuacją – dodał.

Źródło:fakt.pl/X

Najnowsze