Strona głównaGŁÓWNY„Stan nieważkości” Zajączkowskiej‑Hernik. Sommer i Wielomski o jej niepewnej przyszłości

„Stan nieważkości” Zajączkowskiej‑Hernik. Sommer i Wielomski o jej niepewnej przyszłości [VIDEO]

-

- Reklama -

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer podczas rozmowy z prof. Adamem Wielomskim poruszyli kwestię przyszłości politycznej Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Zdaniem gościa kanału Biblioteka Wolności Zajączkowska-Hernik ma teraz tylko opcję startu z list Konfederacji Korony Polskiej. Tomasz Sommer podkreślił zaś, że samodzielny start byłby niewypałem z powodu zawiłych i rozbuchanych przepisów, na których wykładały się nawet duże i doświadczone ugrupowania.

Prof. Adam Wielomski stwierdził, że w Nowej Nadziei „jest odsuwanie osób o znanych nazwiskach”.

- Reklama -

– Na przykład, pani Hernik [Ewa Zajączkowska-Hernik – red. nczas] wyraźnie, że tak powiem, odsunięta. Powiem szczerze, ja oczywiście tam nie siedzę w środku, ale odnoszę wrażenie, że jej największym minusem było to, że ona zdobyła sporą popularność. Ona rzeczywiście jest bardzo widoczna, mocno pracuje – ocenił prof. Wielomski.

Dodał, że „jakiś czas temu” ją spotkał i ocenił, że była „strasznie przemęczona”.

– Dwoi się i troi. Dla doktora Mentzena to jest znak, że jest niebezpieczna (…) ponieważ on tak naprawdę, jak widzę, chciałby, żeby on był jedynym znanym politykiem partii, reszta no-name’y – powiedział prof. Wielomski.

– No to każdy z tych hitlerków ma taką tendencję, nie wiem, czy zauważyłeś, nie? – wtrącił Sommer.

– Tak, każdy z nich ma taką tendencję, tylko że powiem tak, możemy oczywiście mieć wątpliwości co do geniuszu, nie wiem, Błaszczaka, Sasina, Szczerby i tak dalej. No ale są to nazwiska, twarze, które gdzieś w tych mediach są kojarzone i rozpoznawalne, co potem da ten skutek, że ludzie będą rozpoznawalne twarze i nazwiska głosować w wyborach, bo będą jedynkami na listach. Nawet jeśli nie są to geniusze intelektualni. A tak jak się patrzy na Nową Nadzieję, no to kto tam jest znany? Poza Mentzenem, Berkowiczem? – zauważył prof. Wielomski.

Wówczas Tomasz Sommer podkreślił, że Zajączkowska-Hernik „miała chwilowa sławę”, ale „została wyrzucona”.

– Ona zresztą się znajduje w takim ciekawym miejscu, mianowicie się znajduje w stanie nieważkości. Dlatego, bo od Mentzena została wyrzucona, Bosak jej nie przyjął, przynajmniej oficjalnie o tym nie wiemy. A ona twierdzi, że będzie startować z Konfederacji. No skąd ona właściwie będzie startować? – zapytał Sommer.

– No bo przecież jak ona sobie wyobraża, że nie wiem, bo ona zaczęła jakiś tam twór robić trzeci, Biało-Czerwoni. No zresztą Morawiecki też kiedyś robił – kontynuował.

– Żeby się upodmiotowić – stwierdził Wielomski.

– Ale wiesz, no przecież jak ona sobie wyobraża, że ona z tym tworem dołączy do Konfederacji i na przykład Mentzen z tego powodu powie, „o fajnie, że jesteś Ewka, to ja Ci dam tutaj w związku z tym 10 moich jedynek”. No to przecież… Nie da, w ogóle jest to niemożliwe – mówił Sommer.

– Tak, dlatego że obydwie partie będą broniły swoich parytetów i będą gotowe dać miejsca, ale z parytetu tej drugiej – zauważył Wielomski.

– Tak, i to najlepiej w drugiej dziesiątce na przykład – zażartował Sommer.

– Tak, najlepiej w drugiej dziesiątce. Szczerze mówiąc, ja myślę, że pani Ewa ma w tej chwili tylko jeden ruch, to znaczy jest to Korona Brauna – ocenił prof. Wielomski.

– Podobno rozmawiali i to się nie zadzierzgnęło, że się tak wyrażę – odpowiedział prowadzący program.

– Do wyborów jeszcze jest czas, więc może się zadzierzgnie jeszcze. No bo moim zdaniem tam została po prostu delikatnie, delikatnie, ale wypchnięta. Do PiS-u raczej nie pójdzie, nie wyobrażam sobie tego. No więc jakby jedynym jej ruchem jest Korona Brauna – powtórzył Wielomski.

W dalszej części programu redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” zauważył, że „niby może próbować zbierać te podpisy, ale dobrze wiemy, że te struktury administracyjne są tak trudne tutaj, to celowo zostało zorganizowane, że bez kilku wpadek związanych z okresem okołoporodowym się nie obejdzie”.

– No przecież i Konfederacja, Korona w mniejszym stopniu, Korona tam powiedzmy zewnętrzny miała problem, ale i PSL w swoim czasie miał problem, i PiS przecież jest ograniczony, więc przejść przez te wszystkie procedury jest niezwykle trudno. Ja też to obserwowałem, jak to wyglądało, jak Janusz Korwin-Mikke się potykał po prostu o własne nogi 15 razy na jednych schodach. Tutaj nie było podpisu, tam nie było czegoś, tutaj zabrakło… Więc to po prostu trzeba paru dobrych lat, jeśli nie więcej, żeby w to wejść. I potem nawet nie ma co czasem mieć do ludzi pretensji, chociaż w przypadku Korony no to idiotyczne były te wpadki, niektóre zwłaszcza, że tam pan mówi, że on wysyłał ostatniego dnia, ale tam coś nie zadziałało, więc wysłał rano, bo myślał, że skoro nie zadziałało ostatniego dnia, to jak wyślę rano, to będzie dobrze – mówił Tomasz Sommer.

– Słynne było, tak, tak. I to zdaje się prawnik był – podkreślił prof. Adam Wielomski.

Poniżej cały program.

Najnowsze