Prezydent Portugalii Antonio Jose Seguro podpisał ustawę, zakazującą używania w miejscach publicznych burki i nikabu. W uzasadnieniu decyzji wyjaśnił, że nowe prawo służy zwiększeniu bezpieczeństwa oraz walce z dyskryminacją płciową.
Były lider Partii Socjalistycznej (PS) podkreślił, że „twarz powinna być uważana za centralny element ludzkiej tożsamości i komunikacji, a także jako minimalny element wzajemnego uznania pomiędzy współobywatelami”.
„Dla prezydenta Republiki odsłonięta twarz stanowi strukturalny wymiar zaufania społecznego, charakterystyczny dla społeczeństwa portugalskiego” – przekazało w oświadczeniu biuro prasowe szefa państwa.
Podkreśliło, że prezydent Seguro uznał, że nakaz noszenia nakrycia twarzy dyskryminuje kobiety, prowadząc do „asymetrii (…) niezgodnej z wartościami kształtującymi europejskie demokracje”.
Lokalne media odnotowują, że prezydent podpisując ustawę powstałą z inicjatywy prawicowej partii Chega wystąpił przeciwko swojemu ugrupowaniu. Socjaliści twierdzili, że nowe przepisy będą sprzyjać islamofobii.
Zgodnie z nowym prawem noszenie przez muzułmańskie kobiety nakrycia twarzy będzie w Portugalii karane grzywną w wysokości od 150 do 750 euro w przypadku założenia burki lub nikabu „na skutek zaniedbania”, a także od 150 do 3000 euro w sytuacji umyślnego działania.
