Strona głównaWiadomościPolskaSłużby postawione na nogi. Zgłoszenia o bombach na lotniskach w Poznaniu i...

Służby postawione na nogi. Zgłoszenia o bombach na lotniskach w Poznaniu i Wrocławiu

-

- Reklama -

27-letni Polak na lotnisku na poznańskiej Ławicy postanowił zażartować, że w walizce ma bombę. Został zatrzymany, bagaż przeszukano a on sam został skreślony z listy pasażerów w samolocie zmierzającym do Turcji.

Do zdarzenia doszło 15 sierpnia. 27-latek planował wylot do Turcji na wakacje. Podczas nadawania bagażu zażartował w rozmowie z obsługą lotniska, że w walizce ma bombę.

- Reklama -

Od lat wiadomo, że tego typu żarty są śmiertelnie poważne brane przez pracowników portu lotniczego i oczywistym jest, że zaplanowany lot przez taki tekst dla pasażera będzie już tylko marzeniem. Mimo tego mężczyzna postanowił taki żart rzucić.

- Reklama -

Na efekt nie trzeba było długo czekać. Uruchomiono procedurę bezpieczeństwa, na lotnisko przybyła Straż Graniczna, a bagaż został dokładnie zbadany przez pirotechników. Potwierdzono, że w bagażu nie ma nic niebezpiecznego.

- Reklama -

Mimo tego 27-latkowi wlepiono mandat. Skreślono go również z listy pasażerów i pozostał w Polsce.

Co ciekawe, nazajutrz podobna sytuacja miała miejsce na wrocławskim lotnisku. Tam z kolei 29-letni mężczyzna, również wybierający się do Turcji, zakończył podróż zanim ją rozpoczął żartując o bombie w bagażu. Przeprowadzono dokładnie te same czynności.

SG przypomina, że żarty o bombach w bagażu są traktowane całkowicie poważnie i nie należy takowymi rzucać.

Najnowsze