W Warszawie w niedzielę odbył się protest „Nie bądźmy obojętni! Wspólnie przeciwko nienawiści”. Manifestacja miała pokazać sprzeciw wobec „hejtu wymierzonego w Ukraińców”. Za akcją stał m.in. Komitet Obrony Demokracji, Obywatele RP, Akcja Demokracja czy Otwarta Rzeczpospolita.
– Nie oddam Polski, mojej Polski, ludziom, którzy próbują budować ją na strachu, nienawiści i pogardzie, bo oni nie mają monopolu na Polskę i muszą to wreszcie zrozumieć. Moja Polska jest dzisiaj tutaj – mówiła na wiecu w Warszawie ukraińska aktywistka Natalia Panczenko. Ta sama, która swego czasu straszyła podpaleniami w naszym kraju, a później reprezentowała Polskę w prestiżowym programie Departamentu Stanu USA – na zaproszenie Ambasady USA w Warszawie uczestniczła w International Visitor Leadership Program (IVLP) poświęconym tematyce „wzmacniania bezpieczeństwa”.
– Jak już powiedziałam kilka razy, moja Polska to ja, moi sąsiedzi, moi współpracownicy i wy. To są ludzie, dla których solidarność, godność i szacunek – to są najważniejsze wartości. I chciałabym bardzo serdecznie poprosić każdą i każdego z was, żebyśmy my wszyscy spotkali się w tym roku tutaj, na pl. Zamkowym, 24 sierpnia jeszcze raz, o godz. 18.00 na manifestacji, która się nazywa „Niepodległość nasza wspólna” – dodała Panczenko.
Na jej słowa zareagował m.in. były premier Leszek Miller.
„To nigdy nie będzie twoja Polska. Moja Polska leży na polach i w lasach Wołynia. Idź, poszukaj i zwróć nam kości pomordowanych” – skwitował polityk.
To nigdy nie będzie twoja Polska. Moja Polska leży na polach i w lasach Wołynia. Idź, poszukaj i zwróć nam kości pomordowanych. https://t.co/K3dSP6kuPh
— Leszek Miller (@LeszekMiller) August 10, 2026
Przypomnijmy, że w lutym 2025 r. Paczenko w wywiadzie dla ukraińskiego Kanału 5 groziła Polsce, że prowadzenie antyukraińskiej retoryki może skończyć się dla Polaków dramatycznie. Chodzi o rozróby, walki uliczne i podpalenia.
– To jest przede wszystkim ogromne niebezpieczeństwo dla Polaków i rozumiem, że oni rozumieją, bo dziś, kiedy co 10 mieszkaniec Polski jest Ukraińcem to wzrastanie wrogości między Ukraińcami a Polakami jest już bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla Polski. Ponieważ na terytorium Polski zaczną się walki, bo na terytorium Polski rozpoczną się podpalenia sklepów, domów i tak dalej – powiedziała.
Wówczas Leszek Miller wskazywał, że aktywistka powinna zostać przesłuchana przez ABW i deportowana. – Jestem zdumiony, że tego rodzaju sformułowania ze strony ukraińskich aktywistów padają. Pani Panczenko powinna dziś już być w ABW i być przesłuchana, czy ma informacje, które mogą wskazywać na przygotowywanie jakichś zamachów, czy jest powiązana ze środowiskami, które chciałyby zakłócić w Polsce proces wyborczy – mówił w Radiu ZET.
– Powinna być deportowana – dodał.
