Strona głównaWiadomościSportW ramach realizacji "wizji zero" zabraniają jazdy na rowerze. "Najlepiej zostać w...

W ramach realizacji „wizji zero” zabraniają jazdy na rowerze. „Najlepiej zostać w łóżku”

-

- Reklama -

Środowisko kolarskie i politycy zaprotestowali przeciwko odwołaniu wyścigu Trondheim–Oslo. Zarządca dróg uznał, że 540-kilometrowa trasa nie gwarantuje odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. W czwartek minister transportu zażądał ponownej oceny sprawy.

Minister transportu Jon-Ivar Nygaard poinformował w czwartek, że polecił Państwowemu Zarządowi Dróg (Statens vegvesen) ponowną ocenę decyzji o odmowie zgody na organizację wyścigu Den store styrkeproeven. Podkreślił, że norweskie drogi powinny służyć zarówno transportowi, jak i rekreacji, a wyścigi kolarskie powinny nadal odbywać się w kraju.

Den store styrkeproeven („Wielka Próba Sił”), jeden z najbardziej znanych amatorskich wyścigów kolarskich w Norwegii, miał odbyć się 20 czerwca. Jego trasa prowadzi z Trondheim do Oslo. Zawodnicy muszą pokonać dziesiątki kilometrów górskich podjazdów i zjazdów oraz liczne zakręty po publicznych drogach. Choć rekordziści pokonują ją w około 15 godzin, organizatorzy przewidzieli limit 29 godz. 30 min. na ukończenie przejazdu.

Statens vegvesen odmówił zgody na organizację imprezy po analizie ryzyka dotyczącej wyścigów amatorskich na drogach otwartych dla normalnego ruchu samochodowego. Urząd wskazał m.in. na długość trasy, jazdę w dużych grupach, odcinki z ograniczeniem prędkości do 80 km na godz. oraz konieczność realizacji norweskiej „wizji zero”, zakładającej eliminowanie śmiertelnych ofiar wypadków drogowych.

Sprawa trafiła również do parlamentu. Do ministra transportu trafiły interpelacje podnoszące, że odwołanie wyścigu uderza w uczestników, wolontariuszy i lokalne społeczności wzdłuż trasy.

„Do startu zapisało się ponad 800 osób, a wielu kolarzy poniosło już koszty podróży i noclegów” – wskazywał w swoim zapytaniu deputowany z Partii Liberalnej Grunde Almeland.

Decyzja wywołała ostrą reakcję środowiska kolarskiego. Organizator wyścigu Thomas Svane Jacobsen zarzucił autorom raportu w opublikowanym stanowisku brak kompetencji w sprawach kolarstwa i niezrozumienie jazdy w grupie.

„Według autorów raportu najlepiej byłoby po prostu zostać w łóżku, bo także wstanie z niego oznacza pewne ryzyko wypadku” – skomentował decyzję w rozmowie z dziennikiem „Aftenposten”.

Krytycznie wypowiedziała się także Norweska Federacja Kolarska. Jej prezes Heidi Stenbock-Haakestad oceniła, że raport „cechuje niski poziom kompetencji w sprawach kolarstwa i wyścigów kolarskich” oraz nie oddaje tego, jak organizowane są współczesne imprezy amatorskie.

Kilka dni po tym, jak Statens vegvesen odmówił zgody na organizację wyścigu, pod Oslo doszło do wypadku z udziałem amatorskich kolarzy. Według policji podczas wyprzedzania grupy rowerzystów przez samochody potrąconych zostało siedem osób. Jeden kolarz zginął, a pozostali zostali ranni.

Den store styrkeproeven organizowany jest od 1967 roku. W poprzednich edycjach imprezy uczestniczyło kilka tysięcy osób.

Źródło:PAP

Najnowsze