Strona głównaWiadomościŚwiatByły szef MSZ: "Śmiem wątpić, czy NATO przetrwa"

Były szef MSZ: „Śmiem wątpić, czy NATO przetrwa”

-

- Reklama -

Były szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer powiedział, że wątpi, „czy NATO przetrwa”, biorąc pod uwagę erozję zaufania w relacjach transatlantyckich. W opublikowanej we wtorek rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel” opowiedział się także za stworzeniem koalicji państw zagrożonych przez Rosję Władimira Putina.

W wywiadzie Fischer wyraził zadowolenie z faktu, że nie musi negocjować z prezydentem USA Donaldem Trumpem, którego uważa za „człowieka głęboko niesympatycznego”. Pochwalił przy tym kanclerza Niemiec Friedricha Merza za decyzję o niedołączeniu Niemiec do USA i Izraela w wojnie przeciwko Iranowi.

„Z mojego punktu widzenia Trump już w pierwszej kadencji popełnił błąd, wyrzucając do kosza porozumienie nuklearne z Iranem wynegocjowane przez Baracka Obamę i Europejczyków. Tą wojną jak dotąd niczego nie osiągnął” – ocenił wicekanclerz i minister spraw zagranicznych w dwóch gabinetach Gerharda Schroedera (lata 1998-2005).

Opisując stan relacji transatlantyckich Fischer stwierdził, że „zaufanie zostało utracone i nie odzyska się go samą zmianą wyniku wyborów, choć bardzo bym sobie tego życzył”. „Kto da gwarancję, że po czterech czy ośmiu latach nie pojawi się znowu nowy Donald Trump?” – dodał.

- Prośba o wsparcie -

W obliczu nadszarpniętego zaufania do USA polityk Zielonych opowiedział się za stworzeniem „koalicji państw zagrożonych przez Władimira Putina”. „W przyszłości po prostu nie możemy już polegać na Stanach Zjednoczonych. Śmiem wątpić, czy NATO przetrwa” – powiedział.

Fischer uznał, że jeśli Trump „wycofa parasol nuklearny, a taka możliwość istnieje”, to debata o europejskiej alternatywie jądrowej „stanie się nieunikniona”.

W rozmowie został poruszony także temat relacji z Rosją i Putinem. – Nigdy mu nie ufałem. Jako minister spraw zagranicznych widziałem, jak brutalnie od 1999 roku prowadzona była wojna w Czeczenii. A także jakimi radykalnymi słowami Putin reagował na proeuropejską pomarańczową rewolucję na Ukrainie. Zawsze towarzyszyła mi nieufność – zaznaczył Fisher.

Dopytywany dlaczego w takim razie rząd SPD i Zielonych prowadził na przełomie wieków politykę zbliżenia z Rosją, były szef MSZ odparł: „istniała wówczas nadzieja, że uda się z Rosją osiągnąć kompromis na poziomie interesów”.

(PAP)

Najnowsze