Strona głównaWiadomościPolskaCoraz więcej jaj z Ukrainy w Polsce. Prawie 19 ton w 2025...

Coraz więcej jaj z Ukrainy w Polsce. Prawie 19 ton w 2025 roku

-

- Reklama -

Polska jest jednym z czołowych eksporterów jaj w UE, ale od kilku lat rośnie import jaj do naszego kraju. W 2025 r. wywieziono 238,4 tys. ton jaj, import wyniósł 52,5 tys. ton – wzrósł o 73 proc. r/r. – poinformowała PAP dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) Katarzyna Gawrońska.

Jak zauważyła rozmówczyni PAP, do niedawna polski handel zagraniczny jajami koncentrował się na eksporcie, od kilku lat znaczenia nabiera import. Dyrektor KIPDiP wyjaśniła, że import rośnie m.in. z powodu występowania w Europie, w tym w Polsce, chorób drobiu (grypy ptaków i rzekomego pomoru drobiu), które dziesiątkują stada kur i zmniejszają podaż jaj. Dodała, że Polska sprowadza jaja z krajów trzecich, ale także kupuje je w krajach unijnych.

Według danych Izby w 2025 roku import jaj i ich przetworów do UE z krajów trzecich wyniósł 188,7 tys. ton, z czego 26 tys. ton trafiło do Polski (14 proc. importu do UE). Unijny import r/r wzrósł o ponad 50 proc. Polska sprowadza jaja głównie z Ukrainy i z Turcji – zaznaczyła szefowa Izby.

– Przy gwałtownych podwyżkach cen, z którymi mamy do czynienia w Europie, pojawia się większe zainteresowanie zakładów przetwórstwa i innych podmiotów rynku spożywczego zakupami jaj z krajów trzecich. Uwagę przykuwa skala dostaw z Ukrainy do UE. W 2025 r. z Ukrainy do krajów unijnych sprowadzono 120,6 tys. ton, co oznacza wzrost importu o ponad 60 proc. w porównaniu do przywozu w roku 2024. Z Ukrainy importowane są głównie świeże jaja w skorupkach oraz przetwory z całych jaj. Udział Polski w imporcie z Ukrainy w 2025 roku wyniósł blisko 16 proc., co oznacza, że do Polski przywieziono stamtąd 18,8 tys. ton – przekazała PAP Gawrońska.

- Prośba o wsparcie -

Jak zauważyła, statystyki dowodzą, że bezcłowe kontyngenty w ramach umowy handlowej UE-Ukraina nie chronią unijnego rynku przed napływem jaj zza wschodniej granicy. Ukraińskie podmioty są w stanie zapłacić cła w ramach kwot poza preferencyjnym dostępem do handlu.

– W 2025 r. zaczęły gwałtownie wzrastać dostawy tureckich jaj na rynek wspólnotowy. Turcja wyeksportowała do UE głównie jaja świeże w skorupkach (23,2 tys. ton). Liderem w imporcie tureckiego surowca są Włochy (12,7 tys. ton). Istotny wzrost zakupów z tego kierunku zauważyliśmy również bezpośrednio na rynku polskim (import: 6,9 tys. ton) – wskazała rozmówczyni PAP.

Jej zdaniem w perspektywie długoterminowej trzeba się liczyć z rosnącą podażą jaj z innych kierunków, np. z Mołdawii czy Północnej Macedonii.

– Naszym zdaniem również na unijnym rynku rośnie przyszła mocna konkurencja Polski – chodzi o Rumunię. Statystyki polskiego importu pokazują coraz większe dostawy jaj pochodzenia rumuńskiego, również do sprzedaży detalicznej – powiedziała Gawrońska.

Obecnie Polska jest jednym z kluczowych eksporterów jaj, jest w ścisłej europejskiej i światowej czołówce. Około 30–40 proc. krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne. Głównymi odbiorcami polskiego produktu w 2025 r. były Niderlandy, Niemcy, Francja, Czechy, Wielka Brytania.

– W 2025 r. wywóz jaj z Polski był na poziomie 238,4 tys. ton, tj. mniej więcej tyle samo co rok wcześniej, natomiast import jaj (z UE i krajów trzecich) wyniósł 52,5 tys. ton, tj. wzrósł o 73 proc. r/r. – poinformowała Gawrońska.

Według Izby import jaj do Polski powoli powinien stać się normą, jak eksport. Oznacza to, że pojawienie się ognisk chorób drobiu na fermach znajdujących się w „zagłębiach jajecznych” nie będzie miało aż tak ogromnego wpływu na ceny na krajowym rynku jak obecnie. Jest prawdopodobne, że spadek podaży jaj krajowych zostanie zastąpiony importem – stwierdziła Gawrońska.

Podkreśliła, że jeżeli eksperci Izby mają rację, to ceny na krajowym rynku będą kształtowane przez podaż i popyt na rynkach międzynarodowych.

– Na światowych rynkach dominuje obecnie podaż jaj. Ceny są na bardzo niskich, a w wielu miejscach na rekordowo niskich poziomach. W UE jest inaczej, ale także obserwujemy początki spadków cen. Uważamy zatem, że po wygaszeniu szoku związanego z chorobami drobiu na Mazowszu, ceny w Polsce będą spadały – podkreśliła Gawrońska.

Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej resortu rolnictwa, od świąt wielkanocnych jaja tanieją, choć w stosunku do cen sprzed roku (porównując drugi tydzień kwietnia br. do tego samego okresu 2025 r.) są one o ok. 10-13 proc. wyższe, z wyjątkiem jaj klatkowych, które są o ponad 11 proc. tańsze (w stosunku do kwietnia 2025 r.).

Źródło:PAP

Najnowsze