Strona głównaOpinieKorwin-Mikke: "Odebrać ludziom prawo do decydowania o innych"

Korwin-Mikke: „Odebrać ludziom prawo do decydowania o innych” [VIDEO]

-

- Reklama -

W sobotę rozpoczęła się XVIII Konferencja Prawicy Wolnościowej. Wydarzenie odbywa się w Warszawie przy ul. Freta 39 i potrwa do niedzieli. Jednym z mówców był nestor prawicy wolnościowej Janusz Korwin-Mikke.

– Myśl, żeby cokolwiek powierzać ludowi, jest całkowicie sprzeczna z ideą wolności, dlatego że przede wszystkim podstawowy spór między wolnościowcami a ludźmi, którzy lubią przymus, to jest spór między bezpieczeństwem a wolnością i ogromna większość ludzi wybierze bezpieczeństwo – wskazał Korwin-Mikke.

- Reklama -

– Ludzie będą chcieli, żeby instalować dodatkowe kamery, inwigilację, podsłuchy wszędzie, dzięki czemu spadnie ilość przestępstw – na pewno spadnie. Nasza wolność ulegnie drastycznej redukcji – dodał.

Według Korwin-Mikkego jeden z postulatów wolonościowca brzmi: „odebrać prawo ludziom do decydowania o innych, natomiast dać im prawo decydowania o sobie”. – Czyli, krótko mówiąc, człowiek jest upoważniony do tego, żeby podjąć decyzję czy zapina się pasem w samochodzie i człowiek jest kompetentny do tego, żeby podjąć decyzję czy się ubezpieczyć czy nie – co w Polsce nie ma miejsca – natomiast nie jest kompetentny, żeby w głosowaniu mówić czy inni mają się ubezpieczać, czy Polska ma zawrzeć koalicję z Rosją, czy z Niemcami, bo ogromna większość ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia – wyjaśnił.

- Prośba o wsparcie -

To jest ta podstawowa różnica między lewicą a prawicą – człowiek jest kompetentny w decyzjach o sobie i nie wolno mu tych kompetencji odbierać, np. poprzez przymus szczepień itp., natomiast człowiek jest kompletnym idiotą, jeśli idzie o decyzje ogólne – ocenił Korwin-Mikke.

Wolność a demokracja

– Uważam, że jeżeli w państwie ma panować wolność, to nie może tam być tfu demokracji, ani nawet republiki, musi być monarchia – powiedział. Jak wskazał Korwin-Mikke, „musi być król, który ma interes w tym, jeżeli zostanie przekonany przez Adama Smitha i jego potomków, że wolny rynek jest korzystny i wolność jest korzystna dla gospodarki, no to w swoim własnym interesie” będzie to wprowadzał i wspierał.

Korwin-Mikke przywołał także przykład migracji biednych do Ameryki w wieku XVIII/XIX. – Biedni, niepiśmienni chłopi z Galicji, gdzie było najbiedniej, bo były najwyższe podatki na świecie – 12,5 proc., były gigantyczne podatki – oni uciekali do Ameryki (…). Ludzie mówią, że tam była tfu demokracja – nieprawda. Ci ludzie przyjeżdżali do Ameryki, nie mieli prawa głosu, nie głosowali, w ogóle im do głowy nie przychodziło, że powinni głosować. Oni tam przyjechali, bo tam była wolność, bo podatki wynosiły – jak już nawet wprowadzono dochodowy, to on wyniósł 1 proc., ale przed 1913 r. nie było nawet dochodowego. Przyjeżdżali tam, bo tam był socjal? Nie, nie było w Ameryce żadnego socjalu, nie mieli bezpłatnej szkoły dla dzieci, nie mieli bezpłatnych lekarzy. Nic nie było bezpłatne. I przyjeżdżali do Ameryki ci biedni ludzie – nie bogaci, bo tam była wolność, nie musieli płacić wysokich podatków – podkreślał. Jak mówił, aktualnie USA już tak nie wyglądają, ponieważ wprowadzono demokrację.

Przymus kształcenia

Nestor polskiej prawicy wolnościowej mówił też o „przymusie wykształcenia”. – Nawet wielu libertarian uważa, że wykształcenie jest czymś korzystnym. Otóż, jeżeli popatrzymy na to, jak głosują młodzi, wykształceni z wielkich miast w porównaniu z ciemnym, niepiśmiennym chłopem, to człowiek tak sobie przypomina powiedzenie Mikołaja Dávili, który powiedział, że nie da się doprowadzić do całkowitego zdziczenia ludu, który nie ma podstawowego wykształcenia – skwitował.

– Komuniści, jak tylko dochodzą do władzy, to od razu pod przymusem wprowadzają naukę czytania i pisania, żeby każdy mógł czytać „Trybunę Ludu” i żeby go móc indoktrynować. Natomiast, jak powiedział śp. Stanisław Lem: dopóki nie wymyślono internetu, nie wiedziałem, że w Polsce jest tylu idiotów. Otóż, ci idioci byli zawsze, tylko nie umieli czytać i pisać, w związku z czym, nikt się nimi nie przejmował. Uczenie idiotów czytania i pisania jest bez sensu. Jak ktoś się chce nauczyć, to się nauczy – wskazał.

Ideał lewicy

– Klasycznym objawem ustroju niewolniczego jest system emerytalny. W ustroju ludzi wolnych człowiek sam musiał myśleć o tym, co będzie robił na emeryturze. W ustroju niewolniczym pan miał obowiązek karmić i utrzymywać niewolnika do końca jego dni. Również zwracam uwagę, że niewolnik miał pracę zapewnioną, nie było bezrobocia wśród niewolników. Właściwie wszystkie postulaty lewicy: brak bezrobocia, zapewniona emerytura itd. – system niewolniczy to jest ideał – mówił Janusz Korwin-Mikke.

Najnowsze