Strona głównaWiadomościŚwiatDwie trzecie „kurierów” to nielegalni imigranci

Dwie trzecie „kurierów” to nielegalni imigranci

-

- Reklama -

Dwie trzecie kierowców dostarczających jedzenie we Francji nie posiada wymaganych dokumentów — wynika z nowego badania Obserwatorium Imigracji i Demografii (OID). W badaniu analizowano profile pracowników zajmujących się dostawami żywności do domu.

Okazało się, że 64,4 proc. z nich nie posiada dokumentów pobytowych, a 98,7 proc. urodziło się za granicą. 98 proc. kurierów przybyło do Francji po 1 stycznia 2014 roku. 80 proc. z nich pochodzi z Afryki, głównie z krajów Afryki Zachodniej, takich jak Gwinea, Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej.

- Reklama -

Według OID, „prawie wszyscy kierowcy dostarczający jedzenie na platformy cyfrowe to niedawni imigranci ”, a „dwie trzecie kierowców nie posiada dokumentów”. W większości przypadków dowóz rowerem jedzenia jest ich jedynym źródłem dochodu we Francji.

Co ciekawe, 91,2 proc. ankietowanych kierowców bez dokumentów, nie chciałoby jednak kontynuować pracy w pełnym wymiarze godzin, nawet po uregulowaniu ich statusu pobytu”. Praktyka jest taka, że „nielegalnicy” korzystają z kont osób trzecich, ale te często zaniżają im wynagrodzenie i pobierają prowizję. Średnio 528 euro miesięcznie trafia do kieszeni wynajmującego takie konto.

- Prośba o wsparcie -

Dostawcy pracują średnio 63 godziny tygodniowo, a 90 proc. z nich pracuje minimum osiem godzin dziennie. Czterech na pięciu kierowców pracuje od sześciu do siedmiu dni w tygodniu. Takie warunki pracy są rekompensowane średnim miesięcznym wynagrodzeniem brutto w wysokości 1480 euro, czyli 5,83 euro brutto za godzinę. Jednak we Francji płaca minimalna (SMIC) od 1 stycznia 2026 r. wynosi 12,02 euro brutto za godzinę.

Owych dostawców nie ma się jednak, co czepiać. Na razie chcą przecież przynajmniej pracować We Francji stopa zatrudnienia niedawnych imigrantów spoza Europy (przybyłych do kraju w ciągu poprzednich 5 lat) jest tymczasem jedną z najniższych w Europie. Tylko 43 proc. z nich ma zatrudnienie, a reszta korzysta z zasiłków. To o 18 punktów procentowych mniej od średniej z UE, która dotyczy zatrudnienia świeżych migrantów (61 proc.). Nie można jednak wykluczyć, że nad Sekwaną duża ich część po prostu woli sobie dorabiać „na czarno” w roli dostawców jedzenia…

Źródło: OID/ Valeurs

Najnowsze