Strona głównaWiadomościŚwiatNiemcy. Coraz więcej synagog, meczetów i hinduistycznych świątyń. Kościołów i zborów coraz...

Niemcy. Coraz więcej synagog, meczetów i hinduistycznych świątyń. Kościołów i zborów coraz mniej

-

- Reklama -

„W Niemczech zamykane są kolejne kościoły chrześcijańskie” – poinformował portal dw.com. Oczywiście, niemieckie medium wprost pisze, jakoby było to pozytywne zjawisko, ponieważ inne religie „wprowadzają do miast większą różnorodność”. Jednak faktem jest, że chrześcijaństwo się zwija w tym kraju, a wszystko inne rozwija się.

Redakcja wskazuje przykład miasta Erlangen, gdzie „trwają przygotowania do budowy nowej synagogi”. Władze Bawarii udostępniły w tym celu działkę w okolicy uniwersytetu.

- Reklama -

Ponadto największe dwa meczety – czyli jest ich jeszcze więcej – planują rozbudowę. Na przedmieściach zaś wykupiono działkę pod budowę świątyni jednego z hinduistycznych bożków. Budowa najpewniej rozpocznie się już w przyszłym roku.

„Natomiast duże Kościoły chrześcijańskie w Niemczech kurczą się. Jeszcze kilka lat temu ponad połowa Niemców przyznawała się do przynależności do jednego z nich. Obecnie do Kościoła katolickiego lub ewangelickiego należy około 36,6 miliona Niemców. Stanowi to ok. 44 procent z 83,5 miliona mieszkańców Niemiec. Coraz częściej kościoły katolickie lub ewangelickie są zamykane, przekształcane lub pomniejszane” – czytamy na dw.com.

- Prośba o wsparcie -

Redakcja przyznała też, że populacja w Niemczech – na którą składają się w znacznym stopniu imigranci, także z obywatelstwem RFN – nie tyle staje się coraz bardziej niewierząca, co mniej chrześcijańska. Znaczącą część społeczeństwa stanowią tam muzułmanie, którzy według danych Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców z 2020 roku stanowili 5,3 mln mieszkańców.

„Według badania Kościoła Ewangelickiego z 2024 roku w Niemczech mieszka 3,8 miliona prawosławnych. Do tego dochodzą Żydzi, buddyści, bahaici – oraz rosnąca liczba hindusów. Statystycznie dla wszystkich tych grup nie ma dokładnych liczb, a jedynie dane szacunkowe” – zaznaczono.

W czerwcu w Berlinie zostanie otwarta największa w Niemczech hinduistyczna świątynia. Wskazano przy tym, że „w latach 2014–2024 liczba mieszkańców Berlina posiadających obywatelstwo indyjskie wzrosła ponad dziesięciokrotnie, do ponad 41 tysięcy”.

„Coraz częściej powstają świątynie hinduskie. W samym tylko Frankfurcie nad Menem znajduje się ponad pół tuzina mniejszych pomieszczeń świątynnych. W Kolonii, Hamburgu, Monachium i Berlinie jest ich po kilka. Reprezentują one różne nurty religijne i tożsamości, na przykład Hindusów, Tamilów czy Afgańczyków” – podaje dw.com.

Powstają też kolejne meczety w wielu miastach. Planowane są też kolejne. Łącznie w Niemczech znajdują się już 862 gminy muzułmańskie. Podlegają one pod Prezydium ds. Wyznaniowych (Diyanet) w Ankarze, które z kolei podlega prezydentowi Turcji. Oddzielnie meczety budują ahmadijowie z Pakistanu. Suleiman Malik, rzecznik gminy ahmadijskiej w Erfurcie podkreślił, że czasem nie tworzą nowych budynków, tylko przejmują obiekty po kimś, także po kościołach rzymskokatolickich.

„Również społeczność żydowska realizuje obecnie projekty budowlane. Dzięki nowym synagogom w Magdeburgu (otwarcie w 2023 r.) i Poczdamie (otwarcie w 2024 r.) we wszystkich stolicach niemieckich krajów związkowych znajdują się teraz żydowskie domy modlitwy. W planach są kolejne obiekty. W Erlangen zbliża się nowe otwarcie. W Berlinie gmina Chabad chce znacznie rozbudować swoją synagogę. Również kilka liberalnych gmin żydowskich, na przykład w Monachium, pracuje nad planami budowy” – czytamy na dw.com.

Niemiecki portal zaznacza, że Kościół rzymskokatolicki i grupy regionalne Kościoła Ewangelickiego w Niemczech budują kolejne obiekty sakralne. Jednak ich liczba w skali kraju zmniejsza się.

Rośnie natomiast liczba parafii prawosławnych. Głównie przejmują istniejące obiekty, ale budują też nowe. Podano jako przykład Parafię św. Piotra i Pawła w Butzbach w Hesji. Założyli ją w większości chrześcijanie z Syrii.

Najnowsze