Francuskie Stowarzyszenie Konsumentów przygotowało ranking „najmniej szkodliwych czekolad wielkanocnych”. Wyniki pokazały, że cena nie gwarantuje jakości, a bywa wręcz przeciwnie. Tymczasem 83 proc. Francuzów planowało zakupy czekolady na tegoroczną Wielkanoc.
Według sondażu Bonial, wybór spośród dziesiątek rodzajów czekolady na sklepowych półkach może być trudny. Niektóre mogą być bardziej szkodliwe dla zdrowia niż inne. Niedawny raport Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności, Środowiska i Zdrowia (ANSES), zaniepokoił rodziców i zwrócił uwagę na narażenie Francuzów na spożywanie kadmu.
To metal ciężki, naturalnie występujący w glebie, a także w nawozach fosforanowych stosowanych w rolnictwie. Podejrzewany jest o powodowanie niektórych nowotworów i jego obecność jest szczególnie zauważalna w czekoladzie.
Czekoladki zawierają również liczne inne dodatki i przede wszystkim cukier. Czekoladowe jajka, zajączki i dzwoneczki są wszechobecne w sklepach. Gazeta Stowarzyszenia konsumentów „Que Choisir” przeanalizowała różne produkty, tworząc ranking najmniej szkodliwych.
Analizowano poziom kadmu, cukrów, nasyconych kwasów tłuszczowych i skład piętnastu popularnych produktów sprzedawanych we Francji przez krajowe marki (Lindt, Kinder, Milka) lub sieci handlowe (Monoprix, Lidl, itp.).
Z zestawienia wynika wysoka kaloryczność wszystkich słodyczy i ich niski wskaźnik Nutri-Score (najniższy możliwy wynik wartości odżywczej żywności). Mleczne czekolady zawierały o 60 proc. więcej cukru niż gorzkie, ale te drugie mają i tak o 20 proc. wyższą zawartość tłuszczu, niż powinny.
Badanie pokazało również, że cena niekoniecznie jest tu synonimem jakości. Sprzedawana za jedyne 19,90 euro za kg, „Favorina” z Lidla, „kaczka z mlecznej czekolady”, dorównywała innym słodyczom. Pomimo bardzo wysokiej zawartości cukru, zawierała „tylko” dwa dodatki i naturalny aromat, a ponadto posiadała certyfikat Fairtrade. W związku z tym otrzymała ocenę 13,8 od stowarzyszenia konsumentów.
Tuż za nią uplasowały się „mini zajączki z mlecznej czekolady” i „zajączki z mlecznej czekolady” Lindta. Na samym dole rankingu znajduje się „Zajączek z ciemnej czekolady Gaby z nadzieniem” Jeffa de Brugesa. Zadecydowała wysoka zawartość cukru i kadmu (ocena 4,3 na 20), ale był to najdroższy produkt oceniany w tym rankingu (100 euro za kg).
Stężenia kadmu znacznie różnią się w zależności od czekolady. „Jajka w kształcie serca z mlecznej czekolady” sieci „Carrefour” wyróżniały się bardzo niskim poziomem tego metalu ciężkiego, a osiem innych produktów miało akceptowalny poziom. „Czarny królik” Lindta i „kura z gorzkiej czekolady” Monoprix Gourmet, a także produkt Jeff de Bruges, wypadały najgorzej pod tym względem.
Nie ma jednak powodu do paniki. Zagrożenie zależy od częstotliwości spożywania kadmu, a głównymi jego źródłami w diecie są i tak płatki zbożowe, chleb, ziemniaki i ryż. Może tylko nie warto kierować się przekonaniem, że co drogie to dobre…
Źródło: UFC Que Choisir


