W podparyskim departamencie Val-de-Marne ratusz we Fresnes został splądrowany w czasie piątkowej nocy poprzedzającej zaprzysiężenie nowego mera i rady miejskiej. Wyważono drzwi wejściowe do budynku i splądrowano kilka pomieszczeń.
W owym napadzie brało udział około dwudziestu mężczyzn. Ratusz ostrzelano fajerwerkami, a później dokonano do niego włamania. Atak miał miejsce około godziny 22:00.
Do incydentu doszło w przeddzień inauguracyjnego posiedzenia rady miejskiej, zaplanowanego na sobotę, 28 marca. Nie można wykluczyć, że był to akt złości ze strony lewicowej bojówki po ogłoszeniu wyników wyborów.
W mieście wygrał Christophe Carlier (centroprawicowi Republikanie – LR). W czasie sesji miał zostać zatwierdzony na funkcję mera.
Dwudziestu mężczyzn miało zasłonięte twarze i nosiło kaptury. Po ataku zbiegli z miejsca zdarzenia. Kilka pomieszczeń zostało splądrowanych, a meble uszkodzone. Uciekając, po drodze, zdewastowali też fasadę szkoły nauki jazdy, skąd ukradli mini-motocykl.
🔴🇫🇷 𝗔𝗟𝗘𝗥𝗧𝗘 𝗜𝗡𝗙𝗢 — À Fresnes, la mairie a été ATTAQUÉE au mortier, FRACTURÉE puis PILLÉE par une vingtaine d’individus en pleine nuit.
Les faits se sont déroulés ce vendredi 27 mars vers 22h, à la veille du conseil municipal d’installation du nouveau maire LR… pic.twitter.com/3nZw1Gkh9k
— Bastion (@BastionMediaFR) March 28, 2026
Źródło: Le Parisien



