Strona głównaWiadomościPolityka"Jak będzie dopuszczone gdzieś małżeństwo z KOZĄ, to u nas też?". Śmiszek...

„Jak będzie dopuszczone gdzieś małżeństwo z KOZĄ, to u nas też?”. Śmiszek oburzony po wypowiedzi Mulawy

-

- Reklama -

– Jeżeli w jakimś kraju w Europie, na Malcie, Węgrzech, gdziekolwiek, będzie dopuszczone małżeństwo, uwaga: z kozą, to u nas też? – zapytał w Radiu ZET poseł Konfederacji WiN Krzysztof Mulawa. Wywołał przy tym niemałe emocje pozostałych obecnych w studiu gości.

W Radiu ZET prowadzono rozmowę na temat skandalicznej decyzji NSA. Zobowiązał on kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do wpisania aktu „małżeństwa” dwóch homoseksualistów, którzy zawarli umowę zwaną „ślubem” w Niemczech.

- Reklama -

O sprawie więcej przeczytacie w artykule poniżej.

Legalizacja homozwiązków tylnym wejściem. Naczelny Sąd Administracyjny nakazuje uznanie

- Prośba o wsparcie -

Krzysztof Śmiszek z Lewicy w Radiu ZET rzecz jasna chwalił decyzję NSA. Jak przekonywał, „ten wyrok nie jest o ideologii, nie jest o zabieraniu suwerenności, jakby chciała tego prawica”.

– On jest o tym, że każdy w społeczeństwie może domagać się równego traktowania – twierdził Śmiszek.

– Jest skandaliczny i niezgodny z polską Konstytucją. Jak wrócimy do rządów, nie będzie tego rodzaju praktyk administracyjnych. (…) Ta sprawa zostanie skierowana do TK – zapowiedział Tobiasz Bocheński z PiS.

Bardzo ostro i konkretnie skrytykował go Krzysztof Mulawa z Konfederacji WiN.

– To wypowiedzenie lojalności polskiemu państwu. Tych sędziów, którzy tak zdecydowali, trzeba za te łańcuchy sędziowskie wyrzucić. Tacy ludzie nie powinni orzekać – stwierdził Mulawa.

– Jeżeli w jakimś kraju w Europie, na Malcie, Węgrzech, gdziekolwiek, będzie dopuszczone małżeństwo, uwaga: z kozą, to u nas też? – zapytał Mulawa.

W tym momencie w studiu zawrzało. Śmiszek zażądał ocenzurowania posła.

– Oczekuję od pana redaktora, żeby pan zrobił porządek – powiedział, na co posłusznie zareagował prowadzący.

– Panie pośle, to, co pan powiedział, jest niedopuszczalne. W żadnym kraju UE nikt nie dopuszcza tego typu relacji – przekonywał prowadzący program Andrzej Stankiewicz.

Najnowsze