Strona głównaWiadomościPolitykaBraun stawił się w prokuraturze. Znów nie usłyszał zarzutów

Braun stawił się w prokuraturze. Znów nie usłyszał zarzutów

-

- Reklama -

Polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun ponownie złożył wniosek o wyłączenie prokuratora prowadzącego śledztwo ws. pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy w ub. roku. Braun miał w tym śledztwie usłyszeć w poniedziałek zarzuty. Prokurator zarządził przerwę w przesłuchaniu.

Braun w poniedziałek stawił się na przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Po kilkunastu minutach wyszedł i oświadczył, że złożył wniosek o wyłączenie prokuratora prowadzącego postępowanie ws. pozbawienia wolności Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy w ubiegłym roku.

- Reklama -

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Damian Pownuk we Wrocławiu potwierdził PAP, że taki wiosek został złożony przez Brauna i przekazał, że przesłuchanie zostało przerwane do godz. 12.

To trzecia próba przedstawienia zarzutów Braunowi. Poprzednie przesłuchanie miało się odbyć 17 lutego. Lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się wówczas w prokuraturze, ale złożył wniosek o wyłączenie ze śledztwa prok. Karoliny Stockiej-Mycek, która była referentem postępowania. Z tego powodu Braun nie usłyszał zarzutów, a czynności zostały zawieszone do czasu rozpatrzenia wniosku. Zastępca prokuratora okręgowego odrzucił ten wniosek, a kolejne przesłuchania wyznaczono na 4 marca. Wówczas Braun nie stawił się w prokuraturze, ale dzień wcześniej przedstawił usprawiedliwienie nieobecności. Śledztwa nie prowadzi już prok. Stocka-Mycek, ponieważ została awansowana do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

- Prośba o wsparcie -

Zarzuty dla Brauna

Lider Konfederacji Korony Polskiej ma usłyszeć zarzuty związane z sześcioma czynami. Cztery z nich dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku. Chodzi o bezprawne pozbawienie wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy, naruszenie jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienie jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.

16 kwietnia 2025 r. polityk wszedł do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolog Gizeli Jagielskiej. Jak mówił, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.

To pokłosie głośnej sprawy tzw. aborcji dziecka w 9. miesiącu ciąży, dokonanej przez Jagielską. Lekarka podała mu chlorek potasu prosto w serce.

Kolejne zarzuty mają dotyczyć zniszczenia plakatów LGBT w marcu 2025 r. w Opolu i rzekomego namawiania do popełniania przestępstw w programie opublikowanym w internecie. To zdarzenie miało mieć miejsce 14 grudnia 2023 r.

Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co otworzyło wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów.

W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę w sprawie wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie C. oraz czterem innym osobom. Marta C. odpowie za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas obywatelskiego zatrzymania dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

10 grudnia ub. roku Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarkę Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem zabicia dziecka nienarodzonego. Według prokuratury „przerwanie ciąży” przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały „znamion czynu zabronionego”.

Źródło:PAP

Najnowsze