Klub Lewicy finalizuje projekt ustawy dotyczący podatku katastralnego lub od pustostanów i zapowiada jego złożenie w Sejmie w ciągu najbliższych dni.
Potwierdzenie nadchodzącego kroku legislacyjnego padło w poniedziałek z ust Łukasza Michnika.
– Tak, planujemy wnieść taki projekt. Ostatnio był konsultowany, już gotowa treść projektu ustawy na naszym klubie, stanie się to w przeciągu najbliższych dni – powiedział poseł Lewicy na konferencji prasowej, odpowiadając na pytanie, czy partia planuje złożyć projekt dotyczący podatku katastralnego lub od pustostanów.
W odróżnieniu od obowiązującego w Polsce podatku od nieruchomości, naliczanego od metrażu, podatek katastralny byłby obliczany od szacowanej wartości rynkowej nieruchomości.
Skok na kasę według Lewicy zakłada, że reforma objęłaby właścicieli co najmniej trzech lokali mieszkalnych – pierwsze i drugie mieszkanie pozostałyby wyłączone z nowego systemu. Stawki mogłyby być progresywne: im więcej mieszkań na własność, tym wyższy procent ich wartości do zapłacenia fiskusowi.
Równolegle pojawia się koncepcja podatku od pustostanów, który miałby mobilizować właścicieli nieużytkowanych nieruchomości do wprowadzenia ich na rynek – przez sprzedaż, najem lub remont. Według wcześniejszych zapowiedzi o wysokości tej daniny mogłyby decydować samorządy, jednak nowy projekt zdaje się zmierzać w stronę regulacji ogólnopolskiej.


