Strona głównaWiadomościŚwiat„Walka klas” feministek przy okazji Dnia Kobiet

„Walka klas” feministek przy okazji Dnia Kobiet

-

- Reklama -

8 marca odbywał się w Paryżu wielki marsz feministyczny. Jednak kilka organizacji, takich jak Nemesis, Éclats de femme, Nous Vivrons, zostało wykluczonych z marszu na „rzecz praw kobiet” z powodu nieodpowiedniej postawy ideologicznej…

Wykluczone z udziału stowarzyszenia feministyczne krytykują „sekciarstwo aktywistek lewicowych i skrajnie lewicowych”, ale tak to już jest, że pojęcie feminizmu zostało zawłaszczone przez lewicę, a ta nie zniesienie tu konkurencji. Wykluczonym organizacjom zarzuca się”prawicoe odchylenie”.

- Reklama -

Np. Nemesis uważa, że bezpieczeństwo kobiet jest związane z poszanowaniem kultury i cywilizacji francuskiej, na które zły wpływ ma masowa imigracja. Dla kolektywu organizatorów marszu z okazji Dnia Kobiet jest to „obrona blondynek”, które przez „95% czasu mówią o imigracji”.

Jedna z aktywistek tłumaczyła wykluczenie następująco: „Kiedy spędzasz cały rok na instrumentalizowaniu feminizmu poprzez wspieranie modelu patriarchalnego, spotkanie z prawdziwymi feministkami o silnych ludzkich wartościach i ponad 50 IQ może być niezwykle destabilizujące”.

- Prośba o wsparcie -

Do tematu odnieśli się i politycy. Partia Socjalistyczna skierowała petycję do ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza, w której tłumaczyła, że „Nemesis NIE MOŻE brać udziału w demonstracjach 8 marca”, bo „8 marca jest dniem feministycznym, inkluzywnym, antyrasistowskim i antyfaszystowskim” i jako taki jest „niekompatybilny ze skrajną prawicą”.

Uzasadniano, że jest to „dzień, w którym walczymy o emancypację i wolność wszystkich kobiet , bez względu na ich pochodzenie, kolor skóry, status społeczny, religię, płeć biologiczną lub orientację seksualną”. Tymczasem Nemesis ma „żądania sprzeczne z podstawowymi zasadami feminizm , zwłaszcza w odniesieniu do prawa do aborcji, ale także praw osób LGBTQIA+”. I wszystko jasne. Pozornie neutralne „święto kobiet” to już niestety od lat okazja do lewackiej propagandy i dzielenia społeczeństwa. Kupując w kolejnych latach kwiatek dla bliskiej kobiety, niedługo wdepnie się w dość paskudną ideologię i u nas.

Źródło: Valeurs/ L’Humanité

Najnowsze