Francuski rząd ogłosił rozwiązanie „skrajnie prawicowej” grupy „Bloc Montpelliérain”. Sprawa budzi wątpliwości, bo to organizacje prawicy są ciągle oskarżane o stosowanie przemocy, podczas, gdy brutalnego mordu dokonała niedawno w Lyonie akurat Antifa (Młoda Gwardia Antyfaszystowska).
Rząd chce jednak pokazać, że walczy ze wszystkimi „skrajnościami”. Rzeczniczka rządu Maud Bregeon ogłosiła, że „jeszcze nastąpią trzy kolejne rozwiązania skrajnie lewicowych i prawicowych grup ekstremistycznych”.
„Bloc” z miasta Montpelliér został rozwiązany w środę 4 marca z powodu „wezwań do przemocy, nienawiści i dyskryminacji”. W kolejce do rozwiązania są kolejne trzy organizacje, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych „rozpoczęło też proces rozwiązania pięciu lokalnych oddziałów Młodej Gwardii”, która odpowiada za lincz na 23-letnim studencie prawicowym.
Radykalizacja polityczna jednak we Francji mocno narasta i jest to odpowiedzialność głównie partii lewicy. Parlamentarna partia Zbuntowana Francja (LFI) dla przykładu, nie tylko nie odcina się od „młodych gwardzistów”, ale broni ich akcji w imię lewicowej ideologii, która nakazuje przecież „walkę z faszystami”…
Administracyjne decyzje i tego typu formalne „rozwiązania” organizacji, raczej radykalnych podziałów politycznych nie zasypią.


