Francuskie media atakują ambasadora USA w Paryżu. A jest to nie byle kto, bo Charles Kushner to ojciec zięcia Donalda Trumpa. Ambasador dwukrotnie zignorował wezwania na „dywanik” do siedziby francuskiego MSZ na Quai d’Orsay. Ostatnio poszło o krytykę Amerykanów dotyczącą swobody działania Antify we Francji, co rozeźliło prezydenta Macrona.
Kushner doczekał się we francuskich mediach określeń typu „prowokator”. Francuska TV publiczna pyta – „Kim jest amerykański ambasador, który ignoruje wezwania francuskiego ministra spraw zagranicznych?”. Przypomina, że Charles Kushner został ponownie wezwany w poniedziałek wieczorem do Quai d’Orsay i po raz kolejny się tam nie stawił. Ich zdaniem „ojciec zięcia Donalda Trumpa ośmiela się krytykować francuski rząd, lekceważąc wszelkie zasady protokołu dyplomatycznego”.
„Jaką Amerykę reprezentuje on w Paryżu i z kim tak naprawdę się spotyka?” – stawia kolejne pytanie France Télévisions. Dowiemy się, że Charles Kushner jest „daleki od zasad tradycyjnej dyplomacji”, ale „jest bliskim współpracownikiem Donalda Trumpa”. Stawia się mu zarzut, że „nie zna Francji” i przytacza jego wypowiedź – „Nie znam się zbytnio na francuskiej sztuce ani winie, ale mam głowę do interesów”.
Dla przekonanych o swojej wielkości Francuzów to parweniusz, ale rzeczywiście Kushner na interesach się zna. Przez jego biuro przewijają się prezesi największych firm francuskich, jak Sanofi, Thales, Total Energies. Zanim Charles Kushner został dyplomatą, był multimiliarderem. Doświadczenie biznesmena powoduje, że nie zawsze używa języka dyplomacji.
Charles Kushner ma czasami bardzo zdecydowane poglądy na temat sytuacji politycznej we Francji. Po linczu i śmierci Quentina Deranque, nie krył swoich sympatii i głośno mówił, co myśli o panoszeniu się skrajnie lewicowych bojówek.
Ambasador USA nie stawił się na wezwanie w Quai d’Orsay, ale ostatecznie zadzwonił do ministra spraw zagranicznych Francji Jeana-Noëla Barrota. Ten podobno „przypomniał Charlesowi Kushnerowi, że Francja nie może akceptować żadnej formy ingerencji lub manipulacji w jej krajową debatę publiczną przez władze państwa trzeciego”.
Ambasador Charles Kushner „przyjął to do wiadomości” i wyraził „pragnienie nieingerowania we francuską debatę publiczną” – twierdzi otoczenie MSZ. Z kolei ambasada USA pisała o tym, że „ambasador odbył szczerą i przyjacielską rozmowę z Jeanem-Noëlem Barrotem” i obaj potwierdzili „swoje wspólne zobowiązanie do współpracy”. W najbliższych dniach ma dojść do osobistego spotkania.
Źródło: France Info

