W ubiegłym roku prawie 50 000 migrantów próbowało przekroczyć kanał La Manche, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii. Tak wynika z corocznego raportu opublikowanego przez morską prefekturę kanału La Manche.
Okazuje się, że służby w 2025 rok raczej na tym kierunku nie odpoczęły, chociaż Anglicy uważają, że Francuzi trochę przymykają oczy na wyjazdy imigrantów z ich kraju. W dodatku Londyn płaci za dodatkową kontrolę.
Według raportu przygotowanego przez Morską Prefekturę Kanału, opublikowanego 30 stycznia, w 2025 roku niemal 50 000 osób próbowało przepłynąć kanał La Manche łodziami, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii.
„Próby migrantów, którzy chcą dotrzeć do Wielkiej Brytanii i przeprawić się przez kanał La Manche, nie ustają” – stwierdzają autorzy raportu.
Doliczyli się łącznie 49 966 odpływających osób na pokładach 795 łodzi. Prefektura dodaje, że podczas takich operacji „uratowano 6177 osób” , a 25 z nich zginęło, zaś 2 są nadal uważane za zaginione .
Rośnie stale średnia liczba osób przemycanych łodziami. Służby w ub. roku doliczały się 63 osób w jednej łodzi, w porównaniu do 45 w 2023 roku i 26 w 2021 roku. W tym roku ponad dziesięć łodzi przewoziło ponad sto osób.
Prefektura wspomina również o tzw. „taksówkach wodnych”. Pontony o długości od 8 do 10 metrów płyną wzdłuż wybrzeża Francji i zabierają w pobliżu brzegu chętnych pasażerów, a kiedy mają „komplet” odpływają do Anglii.
1 stycznia brytyjski rząd poinformował, że w 2025 r. 41 472 migrantów dotarło do Wielkiej Brytanii z Francji, pokonując kanał La Manche. Jest to drugi wynik, a rekordem był przemyt 45 774 osób. Zapewne jednak nie wszystkich się doliczono.
