Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek opublikował na X pewne zdjęcie. Jak wyjaśnił, na zdjęciu znajduje się „grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych”.
„Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna – a mimo to żadne 'niezależne’ polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo – jak wiadomo – Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba” – czytamy w opisie.
Następnie wskazał m.in. na możliwość negocjacji bez poinformowania rządu.
„W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach – nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo” – napisał Płaczek.
Następnie wskazał, że Pfizer potwierdził, iż „w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) 'pojawiały się problemy z bezpieczeństwem’ i że (cyt.) 'szczepionki były niewłaściwe'”.
„Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami: 'gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma’. Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) 'jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100 proc. ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu. A przecież wiemy, że było inaczej – po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!” – czytamy.
Dalej Płaczek napisał, że Pfizer „zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) 'nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski'”.
„Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen – w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej. Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i 'nie sprzeciwiła się'” – podkreślił poseł.
„Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi” – zauważył.
Następnie zwrócił uwagę, że Pfizer „potwierdził również w belgijskim sądzie”, że koncernowi zależało „żeby wyszczepić ludzi”, a „jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX”.
„I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO – organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych – nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum – znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm” – czytamy.
„I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć? Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego – i czyich interesów broni taką postawą?” – podsumował poseł Płaczek.
Wpis podał dalej redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” dr Tomasz Sommer z krótkim postulatem.
„Cała banda Morawieckiego i Tuska z jej hersztami na czele do więzienia” – skwitował dr Sommer.
Cała banda Morawieckiego i Tuska z jej hersztami na czele do więzienia! https://t.co/9L4Wc86V7E
— Tomasz Sommer (@1972tomek) January 25, 2026
