Strona głównaWiadomościPolitykaTrump "agresywnym tyranem"? Chiny przejmą UE od USA? Publikacja chińskiego serwisu i...

Trump „agresywnym tyranem”? Chiny przejmą UE od USA? Publikacja chińskiego serwisu i przemówienie Macrona zapowiadają zmiany

-

- Reklama -

Chiny przymilają się do UE, wykorzystując konflikt na linii Bruksela-Waszyngton. „China Daily” opublikował artykuł, w którym podkreślono „obraźliwą” politykę USA wobec UE i zachęcono, by kraje Europy zastanowiły się nad swoją pozycją na świecie.

Między UE a USA narasta konflikt głównie z powodu Grenlandii. Różnic jest jednak znacznie więcej. USA obecnie nie niszczą same siebie z powodu skrajnie lewackiej ideologii.

- Reklama -

Grenlandia jednak powoduje konkretne napięcia.

„Groźby nałożenia ceł i wzajemne sankcje mogą stać się punktem zwrotnym w relacjach transatlantyckich” – wskazuje „China Daily”.

Chiński serwis przekonuje, że podstawą sporu jest tradycja poszanowania prawa międzynarodowego, suwerenności i integralności terytorialnej. Według serwisu, zasady te mają być częścią tradycji europejskiej, a USA próbują je podważyć.

Tu należy podkreślić, że o ile w przypadku Europy autorzy mają rację, tak nie można odnosić tego do UE, która z Europą, poza lokalizacją i nazewnictwem, nie ma nic wspólnego.

Według redakcji „China Daily”, asertywność UE jest „spóźniona” i działa reaktywnie, pozwalając prezydentowi USA na wyprowadzanie pierwszego ciosu przy każdej okazji.

„Przywódcy europejscy powinni jasno powiedzieć, że bycie sojusznikiem USA nie ma sensu w kontekście strategii 'America First'” – podaje ChD.

Dalej przekonywano, że Pekin chętnie widziałby UE uniezależnioną od USA, również w kwestii militarnej. Według autorów, gwarancje stabilności gospodarczej, politycznej i wojskowej były w ostatnim czasie wielokrotnie podważane przez Waszyngton.

„Europa pozostaje największym rynkiem zbytu dla amerykańskiego eksportu, szacowanego na ponad 500 miliardów dolarów rocznie, co powinno umożliwić europejskim przywódcom negocjowanie z Trumpem z pozycji siły, a nie uległości” – czytamy.

Zacytowano też sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta. Stwierdzono, że Amerykanie zwracają się do UE w sposób protekcjonalny, stwierdzając, że jest słaba i zmusza jej szefów do oddania Grenlandii.

„Takie oświadczenia nie tylko obrażają potencjał Europy, ale także ignorują potencjał kontynentu do odgrywania roli silnego, niezależnego gracza na arenie międzynarodowej” – przekonują autorzy.

Dalej wskazują, że Europa znalazła się w punkcie zwrotnym, gdzie będzie wymagane jasne określenie kierunku polityki międzynarodowej. USA przedstawiane jest jako „agresywny tyran” stanowiący „realne zagrożenie”.

RMF FM łączy publikację z przemówieniem prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Davos. Przekonywał on o konieczności zwiększenia chińskich inwestycji w Europie.

– W kontekście narastających napięć handlowych i azjatyckiej nadprodukcji, Europa musi wzmocnić swoje instrumenty obrony handlowej, w tym środki lustrzane egzekwujące standardy regulacyjne, a także musimy poprawić jakość i wartość dodaną bezpośrednich inwestycji zagranicznych, ukierunkowanych na projekty o dużym potencjale eksportowym. I to jest kluczowe dla zrównoważenia relacji z Chinami. Chiny są mile widziane, ale potrzebujemy więcej chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie, w niektórych kluczowych sektorach, aby przyczyniły się do naszego wzrostu, do transferu technologii, a nie tylko do eksportu do Europy urządzeń czy produktów, które czasem nie spełniają tych samych standardów lub są znacznie bardziej subsydiowane niż te produkowane w Europie. To nie jest protekcjonizm, to po prostu przywracanie zasad równej konkurencji i ochrona naszego przemysłu – mówił Macron.

Zmianę widać też między Chinami na Kanadą. W ramach porozumienia złagodzono cła na produkty z obu państw.

„Zdaniem analityków, decyzja Ottawy to jasny sygnał dla administracji Donalda Trumpa, że Kanada nie zamierza biernie czekać na rozwój sytuacji w USA i nie może już polegać wyłącznie na Stanach Zjednoczonych, które pod rządami Donalda Trumpa podważają dotychczasowe zasady wolnego handlu, stosując bariery celne jako broń do osiągania celów politycznych” – twierdzi rmf24.pl.

Najnowsze