Krzysztof Stanowski przyłapany w klubie GO-GO. Aferę wokół zdjęć, które wyciekły za sprawą portalu związanego z Tomaszem Sakiewiczem, skomentowała Marianna Schreiber. Szef Kanału ZERO tłumaczy się celebrytce.
Przypomnijmy, że media obiegła informacja, że szef Kanału ZERO i były kandydat na prezydenta Krzysztof Stanowski wraz z kolegami bawił się w jednym z warszawskim klubów GO-GO. Miał tam spędzić około dwóch godzin. O zajściu rozpisywał się portal „Blask Online”.
„Tak jak napisano w tekście, byłem z kolegami, siedziałem na głównej sali i co jakiś byłem zaczepiany przez obsługę, ale nie skorzystałem z żadnych usług (tańców). Ot, cała historia” – napisał Stanowski na portalu X, odnosząc się do doniesień.
Sprawa ta budzi kontrowersje także w kontekście życia prywatnego dziennikarza. Jest on bowiem od ponad 15 lat żonaty z Martą Sosnowską. Para ma dwoje dzieci.
Wyświetl ten post na Instagramie
Sprawę skomentowała m.in. celebrytka Marianna Schreiber.
„Stanowski w klubie go go z laskami na kolanach – to nic, facet przecież musi, dajcie mu żyć. Jak chce zaruch*ć to czemu nie.
Kobieta, która zmieniła partnera – kur*a, dzi*ka, szm*ta, ogólnie szon.
Fuck the logic” – skwitowała.
„PS oczywiście niech Stano sobie robi co chce, ale to jest zawsze” – dodała Schreiber.
Na jej słowa odpowiedział sam Stanowski. „Przestań się kompromitować i próbować ratować swoją reputację na moich plecach. Żadna laska nie siedziała mi na kolanach, widać moment zrobienia zdjęcia na stopklatce. Gdy zbieraliśmy się do wyjścia chciała mnie namówić na drinka, 39 sekund później podałem jej rękę i kolejne 3 sekundy później już jej nie było” – napisał.
Przestań się kompromitować i próbować ratować swoją reputację na moich plecach. Żadna laska nie siedziała mi na kolanach, widać moment zrobienia zdjęcia na stopklatce. Gdy zbieraliśmy się do wyjścia chciała mnie namówić na drinka, 39 sekund później podałem jej rękę i kolejne 3… pic.twitter.com/qVQUvoLmur
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) January 19, 2026
