Rada dzielnicy Praga-Południe w Warszawie oficjalnie zażądała zakazu zwężania ulic i likwidowania miejsc parkingowych. Co nieoczywiste, pod stanowiskiem podpisali się również politycy z partii prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego.
Podczas ostatniej sesji rady dzielnicy doszło do rzadko spotykanej sytuacji. Radni Pragi-Południe, gdzie większość posiada Koalicja Obywatelska, przyjęli stanowisko krytykujące założenia nowej miejskiej strategii „Warszawa2040+”. Dokument ten ma określać rozwój stolicy na najbliższe dwie dekady, kładąc duży nacisk na tzw. zrównoważony rozwój.
Lokalni politycy KO przyznają jednak wprost, że choć na co dzień wspierają prezydenta miasta, to pomysły na ograniczanie przepustowości ulic w ich dzielnicy uważają za szkodliwe. Jeden z radnych określił planowane zwężenia mianem „absurdalnych”.
– Rozumiemy, że jako radni Koalicji Obywatelskiej powinniśmy wspierać prezydenta, ale pomysł zwężania ulic jest po prostu absurdalny i nie chcemy tego w naszej dzielnicy – mówił jeden z radnych KO cytowany przez „Życie Warszawy”.
Samorządowcy z prawobrzeżnej Warszawy wskazali konkretną listę dróg, które powinny zachować swój obecny charakter. Zakaz zwężania i ograniczania parkowania ma dotyczyć takich tras jak aleja Waszyngtona, ulica Ostrobramska, ulica Grochowska, aleja Stanów Zjednoczonych oraz ulica Fieldorfa. Według radnych te ciągi komunikacyjne pełnią strategiczną funkcję nie tylko dla samej Pragi, ale dla całego układu drogowego po tej stronie Wisły.
Żeby jednak nie było zbyt kolorowo dla kierowców, ci sami radni chcą, by zwiększyć liczbę przejść dla pieszych na tych ulicach, co w oczywisty sposób zwiększy i tak spore warszawskie korki.
